|
Startowa Do nadrzędnej Nowości English Anty Inne English articles O nas Współpraca Linki Polecamy Ściągnij sobie Zastrzeżenie
| |
Amarantus - wielka nadzieja
Pisaliśmy już o orkiszu jako cudownym zbożu. Wśród alternatywnych do
pszenicy, żyta i innych znanych zbóż możemy wymienić przynajmniej jeszcze jedno.
Amaranthus albo bardziej z polska - amarantus.
Wiadomo, że uprawy paszowe, hodowla trzody to nieefektywna droga do wyżywienia
świata (patrz np. art.
Niedorzeczności współczesnego rolnictwa
). Wiadomo, że mięso nie jest zdrowe. Wiadomo,
że pszenica nie jest zdrowa (gluten, indeks glikemiczny,...).
Z poniższych wybranych tekstów o amarantusie dowiecie się zarówno o jego
rewelacyjnych własnościach zdrowotnych, jak i o małych wymaganiach przy uprawie.
Gdybyż tak obsadzić nieużytki, zastąpić przynajmniej część niezdrowej
produkcji rolniczej tą zdrową...
Poczytajcie i ... propagujcie! - LK
Informacja prasowa firmy Tomas na temat legendarnego zboża
Inków
Energia indiańskiego zboża
Amarantu s,
czyli szarłat należy do najstarszych roślin uprawnych świata. Jego niezwykłe
walory odżywcze doceniali już Inkowie i Majowie. Dzisiaj, uprawiany już nie
tylko w krajach Ameryki Południowej, wzbudził zainteresowanie europejskich
specjalistów od żywienia, nazywających amarantus zbożem XXI wieku. To w nim
upatruje się ogromne możliwości w zaspokojeniu potrzeb żywnościowych.
Kilka lat temu podjęto próbę uprawy amarantusa w Polsce, gdyż
nasze warunki klimatyczne sprzyjają wegetacji tej rośliny. Największym
powodzeniem cieszy się odmiana dająca nasiona, uprawiana i zbierana podobnie,
jak inne zboża. Dzisiaj istnieje już kilka polskich odmian, dopuszczonych do
obrotu, a pozyskane ziarna i wyroby na bazie amarantusa można kupić w sklepach
ze zdrową żywnością. Co spowodowało, że coraz więcej osób interesuje się tą
rośliną?
Wartościowe białko
Amarantus, to przede wszystkim niezwykle cenne źródło białka.
Okazuje się, że w nasionach jest go więcej niż w mleku, w dodatku białka
posiadającego wszystkie aminokwasy egzogenne (zwłaszcza dużo lizyny). Na korzyść
przemawia również dobra równowaga pomiędzy aminokwasami zasadowymi i siarkowymi.
Co więcej jest to białko o niezwykle wysokim stopniu przyswajalności, którego
ilość podczas odpowiednich procesów technologicznych nie obniża się. Jego
wartość wynosi 75%. Dla porównania wartość białka zawartego w kukurydzy wynosi
44%, w soi 68%, w mięsie 70%, w mleku 72%. Najwyższą wartość białka (nawet
powyżej 90%) osiągają ziarna i przetwory z amarantusa zmieszane z tradycyjnymi
zbożami, np. z płatkami owsianymi.
Cenne kwasy tłuszczowe
W nasionach znajduje się również dużo jedno- i
wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, ze sporym udziałem bardzo cenionych ze
względów zdrowotnych kwasów GLA (tak licznie zgromadzonych np. w wiesiołku). Ich
obecność przyczynia się znacznie do poprawy zdrowia, zwłaszcza do obniżenia
poziomu cholesterolu. Nie bez znaczenia jest również obecność błonnika, który
nie tylko wpływa na kształtowanie odpowiedniego poziomu cholesterolu, lecz
poprawia perystaltykę jelit i oczyszcza przewód pokarmowy.
Niezastąpione pierwiastki
Amarantus jest źródłem wielu składników mineralnych,
zwłaszcza wapnia (250 mg/100 g nasion), fosforu, potasu i magnezu. Spożycie 100
g nasion amarantusa pokrywa 1/3 dziennego zapotrzebowania na wapń. Pod względem
ilości żelaza (15 mg w 100 g nasion) bije na głowę niemal wszystkie rośliny, z
osławionym szpinakiem włącznie, co z powodzeniem można wykorzystywać w stanach
anemii, a także w diecie kobiet ciężarnych potrzebujących w tym okresie
szczególnie dużo tego pierwiastka. Włączenie do jednego posiłku dziennie dania
przygotowanego z nasion amarantusa całkowicie pokrywa zapotrzebowanie na żelazo.
Pod względem witamin występuje ich tyle samo co w innych zbożach.
Ziarno lekkostrawne i bogate w błonnik
Amarantus jest produktem nie tylko wyjątkowo odżywczym, ale
także lekkostrawnym. Zawdzięcza to m.in.
niezwykle drobnej frakcji skrobi. Jest ona pięć razy łatwiej strawna od –
uznawanej dotąd za lekkostrawną - skrobi zawartej w kukurydzy; dlatego amarant
można spożywać nawet na krótko przed wysiłkiem fizycznym lub umysłowym, np.
przed egzaminem, treningiem czy zawodami. Wysoka wartość odżywcza i energetyczna
sprawia, że dania lub chrupki z amarantusa znalazły się w diecie osób
uprawiających duży wysiłek fizyczny (sportowcy, komandosi).
W porównaniu z innymi zbożami zawiera stosunkowo dużo
błonnika, zawiera go więcej nawet niż słynne otręby owsiane. Znacząca obecność
włókna stawia tę roślinę w rzędzie produktów przeciwdziałających chorobom układu
krążenia. Zawiera też takie substancje jak skwaleny, opóźniające procesy
starzenia organizmu i antyoksydanty przeciwdziałające chorobom nowotworowym.
Z powodzeniem można stosować go w żywieniu osób z
hiperlipidemią, anemią, miażdżycą, cukrzycą, chorobami układu nerwowego,
krążenia i kostnego, a także może być składnikiem diety dzieci chorych na
celiakię, gdyż nie zawiera glutenu.
Produkty
Na polskim rynku pojawiły się ostatnio nowe produkty z amarantusa. W wielu
sklepach ze zdrową żywnością można już kupić kilka rodzajów chrupiących ciastek
z pełnych, ekspandowanych ziaren zmieszanych z lekką melasą spożywczą, co
zwiększa dodatkowo ich wartość żywieniową. Dostępne są również płatki
śniadaniowe i musli. (Od dłuższego czasu na rynku dostępne są ziarna, mąka i
popping, wytwarzane przez firmę “Szarłat”).
Ciastka (chrupki) amarantowe:
WELO - chrupiące i delikatne ciastka z pełnych ziaren amarantusa, z
melasą i sezamem.
EL WELO - chrupiące i delikatne ciastka z pełnych ziaren amarantusa, z
melasą i migdałami.
REWELO - chrupiące i delikatne ciastka z pełnych ziaren amarantusa, z
melasą i orzechami laskowymi.
WELO Coco - chrupiące i delikatne ciastka z pełnych ziaren amarantusa, z
melasą i kokosem.
Chrupki i płatki śniadaniowe:
AMAROS
- chrupiące
ekspandowane ziarno amarantusa prażone z melasą, miodem i orzechami laskowymi.
KLUSTRY - płatki owsiane i amarantus prażone z melasą, miodem i
orzechami. Jest to produkt przeznaczony do spożywania z mlekiem jako śniadanie.
MUSLI - mieszanka amarantusa z płatkami, ziarnami i owocami przeznaczona
do spożywania z mlekiem na śniadanie.
...
Producentem tych wyrobów jest firma “Tomas”, specjalizująca się w
przetwarzaniu amarantusa.
Porównanie niektórych składników odżywczych
(W zależności od źródeł niektóre wartości ulegają niewielkim wahaniom)
Tab. 1 - Składniki mineralne
| |
Składniki mineralne w mg
| Amarantus |
Pszenica |
Żyto |
|
Żelazo |
8,99 |
3,31 |
4,86 |
|
Magnez |
308 |
128 |
120 |
|
Wapń |
214 |
38,36 |
64 |
|
Potas |
484 |
381 |
510 |
|
Miedź |
1,60 |
0,459 |
0,463 |
|
Cynk |
3,66 |
2,69 |
3,89 |
|
Fosfor |
582 |
341 |
336 |
|
Sód |
25,8 |
8,01 |
3,80
|
Źródło: National Research Council (USA)
Tab. 2 - Wartość białka
w %
|
Amarantus |
75 |
|
Mleko |
72 |
|
Mięso |
70 |
|
Soja |
68 |
|
Jęczmień |
62 |
|
Pszenica |
60 |
|
Orzeszki ziemne |
52 |
|
Kukurydza |
44
|
Tab. 3 - Porównanie przeciętnej zawartości podstawowych składników
odżywczych.
Składniki pokarmowe
|
Białko
w % |
Lizyna
w % |
Węglowodany
w g/100 g |
Tłuszcz
w g/100 g |
Wapń
w mg/100 g |
Żelazo
w mg/100 g |
Energia
w kcal |
|
Amarantus |
16 |
0,85 |
63 |
6 |
162 |
10,0 |
414 |
|
Kukurydza |
9 |
0,25 |
74 |
4,7 |
20 |
1,8 |
365 |
|
Żyto |
13 |
0,40 |
73 |
|
38 |
2,6 |
|
|
Gryka |
12 |
0,58 |
72 |
2,3 |
33 |
2,8 |
133 |
|
Pszenica |
10 |
0,35 |
71 |
1,7 |
41 |
3,3 |
334 |
|
Ryż |
7 |
0,27 |
77 |
0,6 |
32 |
1,6 |
360
|
Żródło: National Research Council (USA)
(Powyższe materiały można kopiować i publikować w części lub w całości bez
dodatkowego zezwolenia)
Firma Tomas i Szarłat.
Czas na amarantus

Amarantus nazywa się ostatnio zbożem
21 wieku, pomimo że jest to jedna z najstarszych roślin
uprawnych świata. Wzrost jego popularności spowodowany jest
nadzieją, że przyczyni się on do zmniejszenia problemu głodu
na świecie.
Szarłat (bo taka jest polska nazwa tej
rośliny) jest łatwy w uprawie i dość odporny na suszę. Jego
ziarno może być mielone lub prażone – ma ciekawy słodkawy,
orzechowy smak. Karmiono nim biegaczy i wojowników, ponieważ
miał opinię pożywienia dającego mnóstwo energii i
podnoszącego wydolność fizyczną.
Współczesne badania laboratoryjne potwierdzają mądrość
starożytnych Azteków. Okazuje się, że szarłat zawiera bardzo
drobną frakcję skrobi, dzięki czemu jest ona łatwostrawna i
szybko dostarcza organizmowi energii. Ponadto zawartość
składników mineralnych takich jak magnez, wapń, fosfor i
potas jest w amarantusie znacznie wyższa
niż np. w pszenicy. Do niewątpliwych zalet produktów z
ziarna szarłatu można również zaliczyć wysoką zawartość
błonnika i łatwo przyswajalnego białka. Jest to białko o
niezwykle wysokim stopniu przyswajalności, którego ilość
podczas odpowiednich procesów technologicznych nie obniża
się. Jego wartość wynosi 75% - dla porównania wartość białka
zawartego w mięsie 70%, w mleku 72%.. Pod względem ilości
żelaza amarantus przewyższa wszystkie rośliny (15 mg w 100 g
nasion - dla porównania w mięsie wołowym i cielęcym ok. 2,5
mg w 100g). Zboże to może być podawane chorym na celiakię,
gdyż nie zawiera glutenu. Jak widać mortadela totalnie nie
wytrzymuje porównania z amarantusem.

Swoje odrodzenie amarantus przeżył w latach 70-tych,
kiedy wreszcie doceniono jego doskonałe właściwości uprawowe
i odżywcze. Starożytne ludy Ameryki Południowej znały
amarantus od dawien dawna. Aztekowie używali potraw
przyrządzonych z amarantusa w wielu swoich obrzędach. Z tego
powodu, katoliccy księża zakazali uprawiania tej pożytecznej
rośliny. Obecnie, na podstawie kilku przeprowadzonych badań
ustalono, nasiona lub olej z amarantusa mogą być wskazane
dla osób cierpiących na nadciśnienie i chorobę wieńcową.
Zarówno teraz, jak i wieki temu, bardzo popularnym sposobem
spożywania amarantusa jest jego prażenie (podobnie do
popcornu). Wyprażone ziarna amarantusa polewane są następnie
miodem lub melasą.
|
z serwisu ZieloneMigdały
28/03/2006
Amarantus - zboże XXI wieku
W czasach pokoju dodawano do niego miód. W czasie wojny - krew.
Placki amarantowe z krwią jeńców wojennych, jedzone przy dźwiękach
bębnów, dodawały męstwa wojownikom.
Znienawidzony w czasach podbojów kolonialnych przez hiszpańskich
zakonników, wyklęty jako symbol pogaństwa, płonął na stosach wzdłuż
andyjskich wierzchołków.
Uprawiano amarantus już około 5 tysięcy lat temu. Z historii wynika, że
znany był już Majom. W wysokich Andach, za Inków i Azteków był
podstawowym zbożem Indian. Był jednym z trzech ziaren obok kukurydzy i
fasoli, oddawanych jako lenno władcom plemiennym.
Przed najazdem hiszpańskich konkwistadorów Aztekowie otrzymywali już
około 20 tysięcy ton nasion amarantusa w ciągu roku, co stawiało go
wśród roślin uprawnych na trzecim miejscu, po kukurydzy i fasoli.
Nasiona mielono i przyrządzano z nich papkę, tortille oraz napoje. Młode
liście i pędy stosowano jako warzywo i przyprawę. Odgrywał również
magiczną rolę w obrzędach religijnych Indian. Z ciasta amarantusowego z
dodatkiem krwi ludzkiej wykonywano figurki bogów i składano je w
ofierze, a także wypiekano placki, które miały dodawać siły wojownikom.
Czy przypadek sprawił, że właśnie ta czczona przez Indian roślina, a nie
inne: kukurydza, fasola, ziemniaki, czy pomidory, które przybyły do
Europy z Ameryki, została zapomniana na wiele wieków?
Przez Indian amarantus uznawany był za roślinę świętą i nazywany -
"nieśmiertelny". Ale nie przez tych, którzy przylecieli przez morze na
ogromnych ptakach, przyjechali na wielkich zwierzętach, nie imały się
ich strzały i włócznie i zabijali na odległość. Oni to, czyli hiszpańscy
najeźdźcy szerzący chrześcijaństwo, zakazali siać "diabelskie ziele", a
za jego uprawę obcinali ręce. Tak to amarantus, za sprawą zakonników,
stał się zielem zakazanym i symbolem pogaństwa. Legenda mówi, że pierwsi
konkwistadorzy, z nienawiści do tej rośliny, wytrzebili amarantus prawie
całkowicie. Legenda mówi też, że była to zemsta za zabicie mnicha
bliskiego papieżowi i wypieczenie rytualnych placków z jego krwi
zmieszanej właśnie z amarantusem. Tak więc amarantus przycupnął jedynie
tam, gdzie nie docierali ze swymi naukami zakonnicy, czyli na poletkach
w wysokich górach. Odkrył go tam wiele wieków później inny mnich i
przywiózł na europejskie dwory. Tak więc z Ameryki dotarł amarantus do
Europy, Azji i Afryki jako chwast, roślina ozdobna z racji swoich
przepięknych amarantowych pióropuszy i częściowo jako roślina uprawna.
Ślady upraw amarantusa znaleziono w Argentynie, Gwatemali, Peru,
Boliwii, Meksyku, i południowo-wschodnich stanach USA. Dziś pola
amarantusa spotkać można we wszystkich niemal zakątkach świata. Uprawia
się go na większą skalę w obu Amerykach, południowo-wschodniej Azji:
Indiach, Nepalu, w Himalajach, Chinach, Cejlonie oraz w Afryce: w
Mozambiku, Ugandzie, Nigerii.
Uprawia się go także w okolicach Leningradu, w Kazachstanie i w Europie:
w Niemczech, na Słowacji no i w Polsce. Największe jednak jego uprawy
znajdują się w Ameryce, która już kilkanaście lat temu "zwariowała" na
punkcie tego pseudozboża. Wypieki z dodatkiem amarantusowej mąki:
chleby, ciastka, makarony można tam znaleźć w wielu sklepach. Zwłaszcza,
że dodatek mąki z amarantusa poprawia skutecznie jakość wypieku - z
racji swych właściwości może wyeliminować całkowicie nagminnie dodawane
do wypieków chemiczne polepszacze. Przedłuża także trwałość pieczywa,
powoduje, że jest ono zasobne w potrzebne organizmowi mikroelementy i
nadaje mu wyśmienity lekko orzechowy smak.
Matki indiańskie tak jak przed wiekami, tak i teraz przeżuwają liście
amarantusa i podają swoim niemowlętom jako pokarm. W świetle najnowszych
badań zwyczaj ten nie powinien już dziwić - okazało się, że białko
amarantusa jest lepiej przyswajalne i ma większą wartość biologiczną niż
białko z mleka, soi czy jęczmienia. Przy tym jest go więcej niż w innych
roślinach zbożowych i w produktach mlecznych. Zaletą białka
amarantusowego jest zawartość w nim wszystkich aminokwasów egzogennych.
Białko to bogate jest w niezbędne dla organizmu aminokwasy: lizynę,
metioninę i tryptofan. Aminokwasy, czyli "cegiełki potrzebne do
wyprodukowania przez organizm własnego białka, występują w amarantusie w
bardzo korzystnych proporcjach. Ziarenka amarantusa bogate są w te
aminokwasy, które w niewielkich ilościach występują w ziarnach innych
zbóż czy strączkowych. Mąka amarantusa doskonale komponuje się z mąką
kukurydzianą i innych zbóż właśnie dlatego, że uzupełnia aminokwasy
egzogenne. To spostrzeżenie zostało wykorzystane w Ameryce przy
produkcji odżywek dla niemowląt. Ponadto tokotrienole z błonnikiem
obniżają poziom cholesterolu i w ten sposób zapobiegają miażdżycy i
chorobom serca
Związki tłuszczowe w nasionach amarantusa, których zawartość waha się od
5 do 9%, zawierają dużą ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych.
Amerykanie, którzy od 20 lat prowadzą badania nad tą rośliną i planują
częściowe zastąpienie po 2000 roku upraw kukurydzy amarantusem,
obliczyli, że 10 procentowy dodatek mąki z amarantusa w codziennym
pieczywie zahamowałby rozwój chorób układu krążenia u ponad 30% chorych.
Ma też "nieśmiertelny" dobre działania dla środowiska. Pochłania
dwukrotnie więcej dwutlenku węgla niż inne rośliny. Rodzi to nadzieję,
iż w przyszłości masowa jego uprawa okaże się panaceum na grożące nam
skutki efektu cieplarnianego. Okazuje się też zbawczy dla wielorybów i
rekinów. Do niedawna otrzymywano skwalen - środek używany do produkcji
preparatów chroniących skórę i w przemyśle farmaceutycznym, z przysadki
mózgowej wielorybów. Teraz można ten preparat otrzymywać z oleju z
amarantusa.
[Dostępny jest np. chleb ...ze skwalenem, rekomendowany przez .... - przypis LZ]
Ziarno amarantusa zawiera wiele cennych biopierwiastków: żelazo, wapń,
magnez, fosfor, potas. Ilość ich jest kilka razy większa niż w ziarnach
zbóż. Nie zawiera glutenu. Nie bez znaczenia jest też duża zawartość w
nim witamin, w szczególności A i E - witaminy "wiecznej młodości", a
także witamin B i C.
Zawartość tych wszystkich cennych substancji w amarantusie sprawia, że
lekarze i dietetycy zalecają go na całym świecie chorym i
rekonwalescentom, osobom starszym i sportowcom, matkom i dzieciom jako
środek podtrzymujący dobre zdrowie i samopoczucie. Leczniczo - podawanie
amarantusa wzmacnia pamięć i system nerwowy, hamuje rozwój wrzodów
żołądka.
Pod względem zawartości żelaza nie ma sobie równych. Smakuje lepiej od
szpinaku i ma od niego pięciokrotnie więcej żelaza. W Afryce i
południowo-wschodniej Azji uprawia się amarantus także ze względu na
liście.
W naszym kraju występuje amarantus pod nazwą szarłat. Rodzina
Amarantaceae liczy sobie aż 60 gatunków, z czego tylko kilka z nich
nadaje się do uprawy, większość z nich to, tak zwane chwasty o
niejadalnych nasionach i liściach. Na przykład: szarłat szorstki, czyli amarantus retroflexus jest bardzo żywotną roślinką i daje się we znaki
także polskim rolnikom.
Wprawdzie amarantus według klasyfikacji botaników nie jest zbożem,
jednakże najczęściej wykorzystywaną jego częścią, są nieco większe od
maku, jasnobrązowe nasiona. W żargonie naukowym nazywany jest więc
pseudozbożem. Jest rośliną jednoroczną dorastającą do 3 metrów
wysokości.
W Polsce historia tego pseudozboża rozpoczyna się 10 lat temu, kiedy to
profesor Emil Nalborczyk z warszawskiej SGGW pojechał do Indian Mapuczi
do Chile i przywiózł do Polski nasiona amarantusa. Od tego czasu
napisano u nas o amarantusie 15 prac magisterskich, 2 doktoraty i szereg
prac naukowych, wyhodowano dziesiątki ton ziaren. Nadano też nazwę
pierwszej polskiej odmianie amarantusa - Rawa. Ra od Radzików, gdzie po
raz pierwszy zostały wysiane na poletkach doświadczalnych, a wa od
Warszawa, gdzie na SGGW były dokładnie badane. Teraz w rejestracji jest
nowa odmiana amarantusa - Aztek. Polska, z racji pracy grupy naukowców,
rolników - pasjonatów tej rośliny jest jednym z większych w Europie
producentem amarantusa. Mamy także największą kolekcję nasion w Europie.
Organizacją amarantusowego rynku zajęła się specjalnie powołana do tego
celu firma "Szarłat" z siedzibą w Łomży.
Czy amarantus ma jakieś wady? Podobno nawożony chemicznie nie rośnie.
Nie lubi też pestycydowych oprysków. Dokładnie odwrotnie niż inne
uprawy, gdzie zależność pomiędzy wysypanymi nawozami sztucznymi, a
plonami jest wprost proporcjonalna. Na szczęście, to co wydaje się być
problemem rolników, z punktu widzenia konsumentów jest wielką zaletą.
Amarantus nie ma też wygórowanych potrzeb bytowych - może rosnąć nawet
na piasku. Co roku purpurowe kity "nieśmiertelnego" stoją na prawie stu
hektarach. Najwięcej w zamojskim.
Profesor Tadeusz Haber, zajmujący się od wielu lat w warszawskiej SGGW
wykorzystaniem nasion amarantusa w żywieniu, znajduje dziesiątki
rozwiązań dla zastosowania amarantusa. W Leningradzie pił nawet
amarantusową wódkę i jadł amarantki zamiast sezamek. Można dodawać
amarantus do chleba, ciast, wypieków, sałatek, pasztetów, kotletów
zbożowych, deserów. Wytwarzać z niego "masło amarantusowe", majonez,
mleko dla osób alergicznych. Praktycznie, nadaje się do wszystkiego.
Ostatnio odkryto, że można w miarę tanio wyprodukować z amarantusowej
mąki folię dla przemysłu spożywczego i gospodarstw domowych ulegającą
biodegradacji. Ponad 60 różnych produktów zbożowych, zawierających także
amarantus, znajduje się w sprzedaży w obu Amerykach.
W Meksyku sprzedaje się 8 różnych rodzajów mąki z nasion amarantusa,
najbardziej popularnym produktem z mąki jest alegria, czyli prażone
nasiona smażone w melasie, a także atole, czyli napój z przypiekanych i
zmielonych nasion zmieszany z syropem i wodą. W Peru popularne jest
bollos, czyli prażone i zmielone nasiona z syropem lub fermentowane i
używane do produkcji piwa. W Gwatemali z sorgo i amarantusa przyrządza
się chicha, czyli podobny przysmak jak alegria w Meksyku. W Indiach
nasiona są smażone w cukrze jako laddos, a także gotowane z ryżem. W
Nepalu są przypiekane, mielone i jedzone jako kleik - sattoo. W
Himalajach zmielonych nasion używa się do przygotowywania
naleśniko-podobnych chapattis. U nas, na razie, dostępna jest mąka,
nasiona, a także popping, czyli prażone jak popkorn nasiona amarantusa.
Można je kupić jedynie w sklepach ze "zdrową żywnością". Kilkanaście
piekarni w Polsce wypieka także chleb z dodatkiem 30 procentowym mąki z amarantusa.
Nie musicie się obawiać, że próbujecie roślinę z diabelskiego ziela -
żartuje na konferencji o amarantusie profesor Emil Nalborczyk. Wprawdzie
inni członkowie rodziny amaranthus są chwastami, ale przecież znane są
takie przypadki nawet w najlepszych rodzinach - perz i pszenica są
również z tej samej rodziny. A poza tym, 2 lata temu zdarzyło się, że w
czasie mszy polowej wśród pól amarantusa, ksiądz pobłogosławił pola i w
ten sposób została zdjęta po 500 latach klątwa, która ciążyła na tej
roślinie. Czy był to wynik świadomej decyzji, czy tak jak przed wiekami
przypadek - nie wiadomo.
Ogrodniczka
Zalety amarantusa:
Ma:
- wysoką zawartość białka o wyższej wartości biologicznej niż białko z
mleka
- dużą zawartość cennych związków tłuszczowych, w tym nienasyconych
kwasów tłuszczowych
- tokotrienole i błonnik obniżające poziom cholesterolu
- bogactwo związków mineralnych: żelaza, wapnia, magnezu
- dużą zawartość skwalenu opóźniającego procesy starzenia się organizmu.
- jest produktem bezglutenowym
Przepisy
Racuchy amarantusowe
Składniki: 18 dag mąki z amarantusa, szczypta drożdży, 1 cebula, kilka
łyżek oliwy, przyprawy: sól, suszone zioła tymianek, majeranek.
Wykonanie: cebulę obrać, cienko pokroić i udusić na oliwie. Wymieszać z
przyprawami, mąką z amarantusa i z ciepłą wodą, której dodać tyle, aby
ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Zostawić ciasto do
wyrośnięcia na 10-15 minut. Małe porcje ciasta kłaść łyżką na rozgrzaną
na patelni oliwę i smażyć racuchy na złoto-brązowy kolor.
Bułeczki francuskie z amarantusem
Składniki: 2 filiżanki mąki pszennej, 1 filiżanka mąki z amarantusa,
szczypta soli, 3 łyżeczki masła lub margaryny, 1-2 filiżanki wody, 2-3
łyżeczki drożdży.
Wykonanie: Mąkę przesiać i wymieszać z solą. Dodać rozdrobnione masło
lub margarynę. Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie i odstawić na 10
minut. Wymieszać mąkę z drożdżami i wyrobić ciasto. Ciasto odstawić na
45-60 minut. Formować małe bułeczki i układać na wysmarowanej tłuszczem
blasze. Zostawić na następne 30-40 minut. Piec w piekarniku w
temperaturze 180 oC przez 40 minut.
Zupa amarantusowo-porowa
Składniki: 20 dag poppingu (czyli prażonych nasion z amarantusa), 1 litr
wywaru z jarzyn, 1 cebula, 1 por, 2 łyżki oliwy, przyprawy: sól, pieprz,
gałka muszkatołowa, posiekany szczypiorek.
Wykonanie: Ugotować popping przez 10 minut w wywarze z jarzyn na małym
ogniu. W tym czasie pokroić oczyszczoną cebulę w drobną kostkę i por w
krążki. Udusić na patelni z oliwą. Dodać do gotującej się zupy i razem
gotować jeszcze przez kilka minut. Przyprawić ziołami i posiekanym
drobno szczypiorkiem.
Sałatka ziemniaczana
Składniki: 80 dag ziemniaków, 1 cebula, 2 ogórki małosolne, 4 łyżki
poppingu, 2 łyżki oliwy tłoczonej na zimno, 1 łyżka musztardy, 3 łyżki
soku z cytryny, przyprawy: sól, pieprz, oregano.
Wykonanie: Ziemniaki ugotować w łupinach. Cebulę drobno pokroić w kostkę
i wymieszać z musztardą, sokiem z cytryny, solą, pieprzem, ziołami i
poppingiem. Ziemniaki po ostudzeniu pokroić w plastry i wymieszać z tak
przygotowanym sosem dodając oliwy. Dodać też pokrojone w kostkę ogórki.
Podawać w salaterce udekorowane natką z pietruszki i plastrem cytryny.
Amarantus z warzywami
Składniki: 20 dag nasion amarantusa, 3/4 litra wody, 2 łyżki oliwy, 3
marchewki, 2 pory, seler, pietruszka, strąk papryki, 3 ziemniaki,
przyprawy: sól, pieprz, tymianek.
Wykonanie: Nasiona amarantusa zagotować w potrójnej ilości wody i
gotować przez około 15 minut. Warzywa oczyścić i pokroić w kostkę. Na
głębokiej patelni rozgrzać oliwę i wrzucać kolejno pokrojone w drobną
kostkę ziemniaki, marchewkę, pietruszkę, selera, pory, paprykę.
Obsmażyć. Zalać wodą i dusić pod przykryciem około 25 minut. Pod koniec
duszenia wymieszać z ugotowanym amarantusem. Dusić jeszcze dodając
przypraw około 10 minut.
Snak amarantusowy z orzechami
Składniki: 4 łyżki miodu lub dla wegan syropu kukurydzianego lub innego,
1 łyżka masła lub margaryny, 1 filiżanka posiekanych orzechów ziemnych
lub włoskich, 1 filiżanka poppingu.
Wykonanie: Miód lub syrop i masło lub margarynę lekko podgrzać. Dodać
orzechy i popping. Dobrze wymieszać. Masę rozprowadzić cienką warstwą na
blasze i przycisnąć deseczką. Po ostygnięciu kroić na małe kawałki.
Przepisy zostały skomponowane przez zajmującą się dystrybucją amarantusa
firmę PPHU "Szarłat"s.c. z Łomży.
Za treść i dopasowanie reklam automatycznych nie odpowiadamy.
| |
Wyszukiwarka
lokalna


Czy
masz już
praktyczny ( ! )
poradnik
konsumenta
Witaminy,
suplementy,
odżywki
??
Zobacz
Księgę Gości
Dopisz się do Księgi
|