Startowa
Do nadrzędnej
Nowości
English
Komunikaty
Pro
Anty
English articles
O nas
Współpraca
Linki
Polecamy
Ściągnij sobie
Zastrzeżenie

 
Tiomersal

Ta notatka uzupełnia uwagi i przypis o dodawaniu związków rtęci do szczepionek, jakie były w artykule Ryby - jakie i jakie by było zdrowo.
Temat rtęci i tiomersalu jest dość popularny w związku z omawianiem szczepionek w ogóle
Nie jest moim celem szersze przeanalizowanie tematu (nie jestem specjalistą), ale jako sceptyk chcę przywołać niektóre artykuły i inne materiały, które mówią, że nie powinniśmy być tak spokojni, jak nam mówią zwolennicy szczepień. Tak wstępnie - wg informacji  "na dziś", by uzupełnić ww. artykuł i dla równowagi opinii.

Rtęć jest jedną z najbardziej toksycznych substancji. O tym było zarówno w komentowanym artykule o rybach, jak i parokrotnie na naszej stronie np. w Metale toksyczne, Zęby, usta i ....

Co to jest Tiomersal?

Tiomersal (thimerosal) – metaloorganiczny związek chemiczny, sól sodowa kwasu etylortęciotiosalicylowego (C9H9HgNaO2S), odznaczający się znaczną toksycznością. Substancja konserwująca używana w starszych typach szczepionek, niektórych maściach i innych postaciach leku. Ponadto w recepturze aptecznej jako konserwant leków.

W 50% składa się z etylortęci. Tiomersal (w odróżnieniu do metylortęci) prawie nie kumuluje się w organizmie, jest metabolizowany do etylortęci i tiosalicylanu.

Wspomniana metylortęć (neurotoksyna) kumuluje się u ludzi i zwierząt (szczególnie w rybach), bo jako nierozpuszczalna w wodzie wydala się bardzo powoli. Tu znów odsyłam do artykułu ww. o rybach.

Etylortęć (tiomersal) jest dodawany do niektórych szczepionek jako środek konserwujący w ilości 50 µg tiomersalu/dawkę (tj. 25 µg etylortęci/dawkę, są różne podawane ilości). Owszem to niewiele w porównaniu z puszką tuńczyka pod względem metylortęci.... Tutaj mamy listę szczepionek w Polsce, które zawierają tiomersal http://szczepienia.pzh.gov.pl/.

A dokładnie:  tiomersal jest w: D-szczepionka błonicza adsorbowana, d-szczepionka błonicza adsorbowana, DT-Szczepionka błoniczo-tężcowa adsorbowana, DTP Szczepionka błoniczo-tężcowo-krztuścowa adsorbowana.
Przy okazji - dane z
ww. portalu były kwestionowane.
O ile obecnie większość szczepionek w Polsce etylortęci (tiomersalu) nie zawiera, to nawet śladowe (nanogramy)  jego ilości są szkodliwe, co dotyczy  obydwu form - etylo- i metylortęci.   A propos "śladowych ilości" - oto głośny film dokumentalny, którego motywem przewodnim jest tiomersal, https://www.youtube.com/watch?v=T3rfW30AOZE ("Śladowe ilości" - napisy PL, tytuł oryginalny - Trace Amounts, http://traceamounts.com/
, pokazany m.in. w kontekście innych informacji także tutaj).

Trochę historii

Tiomersal został opracowany przez naukowców z firmy farmaceutycznej Eli Lilly w 1927 roku. Firma Eli Lilly przeprowadziła eksperyment na ludziach, w trakcie epidemii zapalenia opon mózgowych w Indianapolis w stanie Indiana. Wybrano podgrupę 22 osób i podano im jednoprocentowy roztwór tiomersalu. Jest to dawka, która zabijała zwierzęta w laboratorium. Podano go dożylnie. Wszystkie 22 osoby zmarły. Nie zauważono toksycznego działania, jednak stwierdzono, że chorzy zmarli na zapalenie opon mózgowych oraz to, że tiomersal ma bardzo niski poziom toksyczności dla ludzi (sic!). Jest to podobno jedyne badanie bezpieczeństwa tiomersalu, jakie przeprowadzono.
Wbrew powszechnym przekonaniom, nadal jest podawany dzieciom i kobietom w ciąży.
Jednak nie można porównywać rtęci podawanej z pożywieniem i u osób dorosłych, do aplikowanej dzieciom wprost do krwi.

Przykładem jest szczepionka na grypę. Zobacz http://onalubi.pl/szczepienia/szokujacy-raport-na-temat-szczepionek-na-grype/

Jak widać na opakowaniu (i w ulotce) producent, owszem, informuje, że thimerosal to mercury derivate, czyli pochodna rtęci. I że jest jej aż 25 mcg. Dlatego każdy, kto dozna jakichś problemów zdrowotnych musi przyjąć do wiadomości, że sam jest sobie winien. Producent informował, kto nie przeczytał ani nie spytał ten sam sobie zaszkodził...
Być może farma zabezpiecza się przed pozwami informując wyraźnie, że leki mogą powodować skutki uboczne, a nawet śmierć. Jednak nikt się tym nie przejmuje. Skoro autorytet w białym kitlu zaleca przyjęcie leku lub terapii to po co pytać? "Gdyby to było szkodliwe, to by nie zostało dopuszczone do użycia" - to najczęstsza odpowiedź leminga.

Temat wielokrotnie poruszał dr n. med. Jerzy Jaśkowski w swych prezentacjach, książkach i artykułach.

Oto fragmenty z jego art. https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/tag/tiomersal-timerosal/ :

Co najmniej od 1947 roku znane były wątpliwości co do bezpieczeństwa tego preparatu. Pomimo tego FDA nie reagowała. Tiomersal podawano bowiem dzieciom w latach 40. w postaci proszku na ”ząbki”. Prowadziło to do śmiertelnych zatruć rtęcią.

W 1963 roku okazało się także, że podawanie rtęci w postaci wstrzykiwań bezpośrednio do krwiobiegu, szczególnie u osób, jak to nazwano, wrażliwych, może spowodować komplikacje zdrowotne. Sugerowano zastosowanie innego związku konserwującego leki, w przypadku zastrzyków.

W dniu 17 sierpnia 1967 roku wymuszono na Eli Lilly skreślenie pojęcia „nietoksyczny”. W dwa tygodnie później ulotka została zmieniona na „nie działa drażniąco na tkanki ciała”.

W 1972 roku w czasopiśmie „British Medical Journal” opublikowano pracę udowadniającą, że stosowanie rtęci i aluminium powoduje oparzenia skóry, wynikające z interakcji rtęci i aluminium. Rtęć działa jako katalizator i powoduje szybkie utlenianie aluminium, wytwarzając dużo ciepła. Obecnie wstrzykuje się to do krwiobiegu. Poparzeń [oczywiście] nie widać.

W 1982 roku FDA podała opinię: „Na poziome komórkowym tiomersal okazał się być bardziej toksyczny dla ludzkich komórek nabłonkowych in vitro, aniżeli chlorek rtęciowy, azotan rtęciowy czy merkurochrom (merbromin). Tiomersal okazał się być 35,3 razy bardziej toksyczny dla komórek sercowych, aniżeli dla gronkowca złocistego”.

Badania odnośnie słabego działania bakteriobójczego [taki był pierwotny cel wprowadzenia] znane były FDA już od 1950 roku. Badania wykazały, że działanie tiomersalu chroni przed paciorkowcami tak samo jak zwykła woda.

Naukowcy stwierdzili, że tiomersal nie jest bezpieczny w stosowaniu, ponieważ szybciej niszczy komórki skóry, aniżeli bakterie.

Oczywiście na wszystkich etykietach firmy Eli Lilly pojawił się napis: „Jeżeli karmisz dziecko piersią, zasięgnij porady lekarza”.

Na podstawie tych badań FDA nakazuje wycofanie w przeciągu 6 miesięcy wszelkich produktów zawierających tiomersal. Ale nie nakazała wycofania rtęci ze szczepionek!

Nakazała natomiast przeprowadzenie badań porównawczych dzieci szczepionych preparatami z tiomersalem z dziećmi, które nie dostały tiomersalu. Od tego czasu minęło prawie 30 lat — jedno pokolenie — i do dnia dzisiejszego firmy szczepionkowe nie przeprowadziły takich badań. Także w Polsce żadnego „specjalistę” rządowego sumienie nie ruszyło i badań nie wykonał. Liczy się skóra, fura i komóra, jak mawiał pewien poeta. A że dzieci umierają czy chorują? A kogo to obchodzi?

Na czym się więc opiera taki p. prof. Andrzej Radzikowski twierdząc, że szczepionki są najlepiej przebadanymi preparatami, to tylko on może odpowiedzieć. Podstawy naukowe jego wypowiedzi pozostają nieznane. W piśmiennictwie naukowym niestety brak dowodów na potwierdzenie dywagacji tego pana. A co będą wiedzieli studenci po takich wykładach?

Okazuje się, że roczne dziecko dostaje aż 125 razy więcej rtęci w stosunku do masy ciała, aniżeli dopuszczają to normy toksykologiczne FDA. Innymi słowy, dziecko roczne o masie około 10 kg w stosunku do ilości rtęci, jaką w niego wstrzykują szczepionkowcy, powinno ważyć niemal 1300 kg!

Pomimo, że jest to oczywistym nonsensem, żaden pracownik Zdrowia Publicznego, tak modnego obecnie przedmiotu, nie zauważa tego ani w USA, ani tym bardziej w Polsce. Brak jakiegokolwiek śladu, aby Państwowy Zakład Higieny, jako instytucja albo chociaż jakikolwiek indywidualny pracownik tej instytucji, powołanej do ochrony społeczeństwa przed szkodliwymi czynnikami, publicznie ostrzegł swoich rodaków. Wręcz przeciwnie, cały czas ta instytucja, opłacana chyba jeszcze przez podatnika, zachęca do szczepień. Tak wiec twierdzenie, że Polacy nie są już narodem w sensie politycznym, znajduje potwierdzenie praktyczne. Jak sami możecie sprawdzić, Szanowni Czytelnicy, żaden lekarz pediatra nie widzi związku z limitami dopuszczalnych stężeń neurotoksyn, jakimi są rtęć, czy aluminium, a swoją działalnością, polegająca na truciu dzieci, nierzadko swoich własnych.

Widzicie więc, jak z lekarzy odpowiedzialnych za leczenie, w okresie 25 lat zrobiono posłusznych robotów, wykonujących procedury, nawet te sprzeczne z prawem. I żadnej reakcji sprzeciwu ze strony jakiejkolwiek organizacji lekarskiej!!! Prawo bowiem mówi wyraźnie: „Kto świadomie narusza zdrowie, podlega karze do lat…”.

Obliczenia dotyczące sumy rtęci otrzymywanej przez dzieci, były podstawą powolnego wycofywania rtęci ze szczepionek. Przez krótki okres nagłośniono sprawę tego wycofywania. Ale po roku wszystko uległo zapomnieniu. Szczepionki zawierające 25 mcg tiomersalu nadal są wysyłane do krajów rozwijających się, a takim, według producentów szczepionek, jest bez wątpienia Polska. PZH nigdy nie spełnił swojego statutowego zadania. W 1973 roku doprowadził do poszczepiennej epidemii polio w województwie poznańskim. Od 1960 roku do późnych lat 1980. stosowano w Polsce szczepionki zakażone rakotwórczym wirusem CV-40. PZH nie kwestionował tych szczepionek i dopuścił do ich stosowania! W 1996 roku Ministerstwo, nie wiadomo dlaczego, zwanego Zdrowia, za laptopa i… zakupiło koreańskie szczepionki, po których wystąpiły zgony. Nigdy nikt nie został ukarany, ale tą instytucję nadal musimy utrzymywać.

Już w 1999 roku pracownik CDC, Thomas Verstraten, studiując bezpieczeństwo szczepionek stwierdził, że u dzieci otrzymujących tiomersal ryzyko zachorowania na autyzm jest o 600% większe, aniżeli dzieci, które nie dostają tiomersalu. Amerykańskie sądy przyjęły zasadę, że jeżeli ryzyko względne jest tylko o 100 % większe, to poszkodowanemu należy się odszkodowanie. Jak Państwo wiecie, w Polsce, dzięki ekspertom PZH, jeszcze nikt nie dostał odszkodowania, pomimo ewidentnych związków stanu zdrowia z otrzymanymi szczepionkami.

Zdziwienie musi tutaj budzić wypowiedź krajowego konsultanta z neonatologii, że wcześniaki z niską masą urodzeniową mogą „bezpiecznie” otrzymywać wszystkie zalecane szczepionki. Albo jest to bezdenna niewiedza albo głupota albo… możesz się sam domyśleć, Czytelniku. Pani prof. …… nie ma podstawowej wiedzy zarówno z farmakologii, jak i toksykologii, a przecież teoretycznie musiała te przedmioty zdawać. No chyba, że to było jak w tym teatrze z Gajosem.

W 2003 roku Thomas Verstraten zmienia pracodawcę i przenosi się do GSK, największego producenta szczepionek. Publikuje już na nowym miejscu pracy, w czasopiśmie „Pediatrics”, prace o rzekomym braku związku pomiędzy rtęcią, a autyzmem. Polscy „specjaliści” masami powołują się na tą publikację. Wygląda to na to, że zupełnie nie znają wcześniejszych prac tego pana, ani jego wolty. Pytanie: dlaczego?

Dziwnym trafem, cały zbiór danych, dotyczących związku rtęci z autyzmem, zostaje przeniesiony do prywatnej firmy i zniszczony. W związku z tym, CDC wywija się z konieczności opublikowania danych, w powołaniu się na ustawę o jawności danych. Przemysł wakcynologiczny zatrudnia IOM, znany z okrutnych eksperymentów na ludności Gwatemali, na biednych ludziach, również dzieciach, w celu wykazania braku związku pomiędzy rtęcią, a autyzmem. Jak wiadomo, IOM jest instytucją pracującą głównie na potrzeby armii i przez armię finansowaną. A zakażenia, czy to wirusologiczne, czy bakteryjne, są uważane za broń biologiczną.

CDC nadal nie wywiązuje się z obowiązku opublikowania posiadanych danych oraz przeprowadzenia badań. W Polsce do dnia dzisiejszego żadna klinika pediatryczna, ani żaden konsultant z pediatrii, położnictwa czy neonatologii przez 25 ostatnich lat nie przeprowadził badań określających skutki działania tiomersalu na stan dzieci. Za to p. prof. Andrzej Zieliński częstuje nas w drukowanymi w prywatnym periodyku wakcynologów „rewelacjami” o braku jakiegokolwiek związku pomiędzy zatruciem rtęcią i aluminium a zdrowiem dzieci.

Na fałszowanie tzw. badań duńskich zdefraudowano 20 milionów koron. Szef tych badań gdzieś zniknął. Łącznik amerykański, Thorsen, został oskarżony aż o 11 przestępstw z paragrafów kodeksu karnego. Oczywiście żadna prasa w Polsce tej sprawy nie ujawniła. Przecież trzeba ludziki ogłupiać. Po to jesteśmy.

...

Rtęć jest silną neurotoksyną działającą szczególnie destrukcyjnie na mózg dziecka, są jego powiązania z autyzmem.
Szczególnie, że Ilość rtęci w szczepionce  przekracza dopuszczalną przez toksykologię wartość o kilkaset procent.

Parę szczegółów ujawnionych przez jednego z internautów (cytuję z wpisu; w [   ] uwagi tutejszego redaktora).

W Polsce szczepionka DTP nadal zawiera związek rtęci - tiomersal, w chwili kiedy to piszę (01.12.2016) taki jest stan rzeczy, zgodnie z ulotką zawiera tiomersal, ale w ulotce nie ma informacji o ilości, jest że zawiera 1,4 miligrama aluminium, ale nie ma ile jest tej rtęci, dlaczego? Udało mi się ustalić, że jest to jakieś 25 mikrogramów czystej rtęci. Dożylnie dzienne wartości "bezpieczne" to jakieś 0,1 mikrograma Hg/Kg masy ciała (ale i to może szkodzić, przy stężeniu 2 mikrogramy/kg doprowadziły do całkowitego zniszczenia wewnątrzkomórkowych mikrotubuli i degeneracji aksonów http://occup-med.biomedcentral.com/articles/10.1186/1745-6673-6-2#B32), ale usunięto chyba wszystkie możliwe informacje o tym z Internetu - nic nie można już na ten temat znaleźć - o maksymalnych "bezpiecznych" dawkach rtęci. Czyli dla niemowlaka o wadze 3kg to jakieś 0,3 mikrograma, a dostaje on w szczepionce 25 mikrogramów. 25/0,3 = 83 razy przekroczony dzienny bezpieczny poziom dla rtęci i jest to bezpieczne dla takiego malucha?

10 kłamstw wypowiadanych przez tych którzy mówią, że rtęć w szczepionkach jest bezpieczna: http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/07/06/rtec-w-szczepionkach-10-klamstw/

["...Karta charakterystyki bezpieczeństwa (MSDS) Tiomersalu dostarczona przez firmę Eli Lilly potwierdza, że ekspozycja płodów i dzieci na działanie Tiomersalu może spowodować  „od łagodnych po ciężkie formy upośledzenia umysłowego i zaburzeń motorycznych.” Karta charakterystyki bezpieczeństwa dostarczona przez koncern Sigma Aldrich wymienia poronienie i śmierć płodu, jako możliwe skutki działania po ekspozycji w stanie prenatalnym"
... i dużo innych szokujących informacji oraz duża bibliografia tematu.]

Tak więc, co to znaczy i ile to jest „śladowe ilości”? Według tego co mówi CDC jest to ilość mniejsza niż lub równa 0.3mcg na dawkę.
[polecam jeszcze ten bogaty w dane materiał]  http://szczepienia.wybudzeni.com/tiomersal-rtec-2/.

Warto wspomnieć, że nie jest tak że tego "konserwantu" dodaje się precyzyjnie odmierzoną ilość do każdej fiolki.
Produkt przygotowuje się w dużych zbiornikach, w których wszystkie składniki są mieszane, co nigdy nie daje dokładnego wymieszania. Zatem, w wielu przypadkach finalnie, po dozowaniu, ilość tiomersalu może być w fiolce znacznie większa.

Sprawa tiomersalu jest fragmentem dużo większego zjawiska  - dodawania do szczepionek wielu szkodliwych substancji jak: adiuwantów (głownie sole glinu), obcych białek, retrowirusów, formaldehydu...  oraz przypadkowych zanieczyszczeń, w tym glifosatu. Szczególnie groźne jest aluminium (glin) - silna neurotoksyna, dodawana do większej ilości szczepionek pod postacią soli tego materiału - podobny temat, którego tu nie poruszam.
To wszystko jest dokładniej omawiane w serii prezentacji Szczepionki - mało znane naukowe fakty (odcinek 1. i 34 dalszych),  zwłaszcza w odcinkach 2, 5 i 8.
(jeśli to zniknie z YouTube, znajdź na https://vimeo.com/user75852809).

Opr. L. K.


PS. zapisałeś się na nasz newsletter?
(nieregularny i dość rzadko wysyłany  - więc bez strachu - nie zasypię Cię wiadomościami...)

 

 



Wyszukiwarka
lokalna

Także w Komunikaty

Zapisz się na 
Biuletyn

(Twoje dane sa całkowicie bezpieczne,
za zapis -
upominek)

 

Twoja Ochrona Medyczna
Twoja Super Ochrona Medyczna

 Zdrowie i Fitness
Zobacz na Facebook'u

kawa dla zdrowia

Zdrowie ze ^ smakiem

Zdrowy biznes

 

  Widge

 

Otwórz serce

Share

Follow etsaman2 on Twitter

 

 

 


                    Wyszukiwarka lokalna Umożliwia wyszukiwanie wg stopnia dopasowania lub dat (patrz opcje wyników po wyświetleniu). 
                    Google aktualizuje swe indeksowane zasoby co pewien czas, zatem nie zawsze to, co się pokaże jest aktualne. Zawiera reklamy Google
.
  

                         Copyright Leszek Korolkiewicz 2007-19    admin( @ )lepszezdrowie.info   Zastrzeżenie i Polityka Prywatności 
                     Na tej stronie wykorzystujemy tzw. ciasteczka - małe pliki tekstowe (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki.  
                        
Korzystanie z naszego serwisu bez  zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia. Patrz Zastrzeżenie.