Podziekowania dla PerfektArt

Zdrowie, energia, siła i radość.


Startowa
Do nadrzędnej
Nowości
English
Anty
Inne
English articles
O nas
Współpraca
Linki
Polecamy
Ściągnij sobie
Zastrzeżenie

Jak oddychać?

Im MNIEJ oddychasz, tym zdrowiej żyjesz — kropka.

Poniżej cytuję w całości i bez zmian jedną z wiadomości jakie otrzymuję w ramach
"Dziennika Mapy Zdrowia".
To ważny materiał, nawiązujący do wcześniej poruszanego tematu oddychania (patrz np:
Co jest najważniejsze w życiu, sprawa także omawiana dość obszernie w 2. tomie "Ukryte terapie").

Pies robi 40 oddechów na minutę…żyje średnio 20 lat.

Człowiek robi 17 oddechów na minutę…żyje średnio 75 lat.

Żółw robi 1 do 3 oddechów na minutę…żyje ponad 100 lat.

Przyroda ma wiele przykładów na to, co odkrył doktor Butejko: im mniej oddechu, tym więcej życia.

Dziennik ten otworzy oczy na ważny temat dotyczący osiągania zdrowia. Temat, o którym prawie nikt nie mówi, prawie nikt nie pisze. Dlatego podpowiadam, żeby przeczytać go uważnie – i do końca.

Atmosfera na Ziemi kiedyś,
ATMOSFERA DZISIAJ

Prace rosyjskich naukowców pokazują, że życie na Ziemi powstało, gdy atmosferę tworzył dwutlenek węgla bez tlenu.

W takiej atmosferze miało zaczątek wszystko, co żywe, w tym też – oczywiście – ludność. Dopiero później, kiedy rośliny „zjadły” cały dwutlenek węgla i wytworzyły dużo tlenu, skład atmosfery zmienił się gruntownie i nieodwracalnie.

Dwutlenek węgla niemal zniknął z atmosfery, a zastąpiły go duże ilości tlenu.

To zła zmiana, bo w skutek powyższego otaczające nas powietrze ma 0,03% dwutlenku węgla i 21% tlenu. Jednak nasze komórki BEZWZGLĘDNIE wymagają 7% dwutlenku węgla i 2-3% tlenu, żeby dobrze pracowały.

Czyli . . . w powietrzu mamy 200 razy za mało dwutlenku węgla . . . i 10 razy za dużo tlenu.

Znaczy to, że powietrze jest dla nas TRUCIZNĄ. Na szczęście jest coś, co nas uratowało. To niezwykły proces ewolucyjny.

Jak ewolucja pokierowała rozwojem gatunku ludzkiego w sposób, który hamuje trujący skład atmosfery? Poprzez stworzenie sprzyjającej atmosfery wewnątrz płuc.

Atmosfera w płucach, jaką stworzyła dla nas Przyroda, to 6% dwutlenku węgla i 5% mniej tlenu.

. . . Ta „płucna” atmosfera utrzymuje nas przy życiu!

Dlatego zwierzęta, które oddychały przezskórnie, nie mogły stworzyć własnej atmosfery – i wymarły. Nie ma ich.

Lecz zostańmy przy ludziach —

Dlaczego płód w łonie matki
NIE CHORUJE

Zanim przyjdzie na świat, płód ludzi i zwierząt w łonie matki żyje w „atmosferze”, w której jest dwa razy więcej dwutlenku węgla i pięć razy mniej tlenu.

. . . Dlatego w łonie się nie choruje! Rzecz jasna za wyjątkiem szczególnych przypadków.

Ale kiedy wydostajemy się na zewnątrz, zderzamy się z zupełnie inną atmosferą . . . i zaczynamy chorować.

Dzieci, które traktuje się gimnastyką oddechową (machanie rączkami i nóżkami, żeby pobudzić czynność płuc i inne głupie sposoby) mają najwięcej pecha. One najszybciej są przesycone szkodliwą atmosferą, przez co uszkodzona zostaje „atmosfera płucna” – dwutlenek węgla zamiast pozostać na poziomie 6,5% . . . spada do 5%. A nawet bardziej. Może to skutkować wielorako, np. nagłą utratą wzroku.

Jak dbać o atmosferę w płucach
ŻEBY ZACHOWAĆ ZDROWIE

Aby człowiek pozostał w zdrowiu, w płucach musi być odpowiednia atmosfera. A jest odpowiednia, kiedy powietrze obecne w płucach ma co najmniej 6,5% dwutlenku węgla.

Jeśli w płucach jest mniej dwutlenku węgla, na przykład 4%, człowiek choruje – zawsze. Nie zawsze jednak na to samo.

Zła atmosfera w płucach u każdego objawia się inaczej. Jeden dostaje astmy. Drugi nadciśnienia. Trzeci cukrzycy. Czwarty jeszcze tam czegoś. I tak dalej.

Dlatego kto chce pozostać w zdrowiu do końca życia, musi dbać o atmosferę wewnątrz płuc.

Jak to uczynić?

No właśnie, nie ma lekarstwa na niedobór dwutlenku węgla w płucach – czyli na „szkodliwą atmosferę płucną”.

Szkodliwą atmosferę płucną można zamienić na sprzyjającą zdrowiu atmosferę tylko w jeden sposób. Poprzez zmianę w oddychaniu.

Dobra wiadomość jest taka, że wiek nie stanowi bariery. Każdy SAM popsuł atmosferę w płucach, dlatego każdy sam może ją naprawić. Stary i młody. Baba i chłop.

W porządku, ale czym poprawić tę atmosferę płucną?

Najlepszym i jedynym skutecznym sposobem: metodą doktora Konstantyna P. Butejko.

Podstawy tej metody opisałem w numerze drugim Biuletynu Zdrowia, a następnie w kilku kolejnych opisałem nowe ćwiczenie z zakresu metody. Polecam jednak zacząć od numeru drugiego.

Numer drugi tu do wzięcia >>

A pozostałe numery w Spisie wszystkich numerów >>

Co znajdziesz w środku

Na przykład w numerze drugim znajdziesz taką oto tabelkę stworzoną przez doktora Butejko:

 

>> Odblokuj wyświetlanie obrazów, aby zobaczyć grafikę <<
Na czerwono pokazałem, gdzie są ludzie chorzy.

10 oznacza pauzę kontrolną równą 10 sekund. (Teraz jest to termin dla Ciebie nieznany, dopiero po przeczytaniu numeru drugiego wiadomo, jak go rozumieć).

Dwie pozycje w lewo od zaznaczonej dziesiątki jest 4,0 – to jest procentowa ilość dwutlenku węgla w płucach.

Zdrowie zaczyna się, gdy z 10 sekund pauzy kontrolnej (4,0% dwutlenku węgla w płucach) przejdziemy na 40 sekund (czyli 5,5% dwutlenku węgla w płucach).

Natomiast doskonałe zdrowie zaczyna się, gdy z 40 sekund (5,5% dwutlenku węgla) przejdziemy na 60 sekund (6,5% dwutlenku węgla).

Wyższe poziomy w dzisiejszym świecie są nieosiągalne dla większości ludzi. Dla mnie są one celem długoterminowym.

W dzisiejszym świecie poziomy powyżej „Normal” (patrz tabelka) osiągają najczęściej doświadczeni jogini.

Na świecie jest jednak co najmniej kilkunastu, a może nawet kilkudziesięciu rosyjskich i ukraińskich lekarzy, którzy wykroczyli poza „Normal”, czyli 6,5% dwutlenku węgla.

Są to lekarze z długoletnim doświadczeniem w praktyce metody doktora Butejko – i w większości są to lekarze, którzy nauczyli się metody od samego Butejki.

Niestety prawie wszyscy działają w tak zwanym podziemiu – w ukryciu. Metoda doktora Butejki jest tak skuteczna w walce z chorobami, że od lat 60. ubiegłego wieku sam Butejko, jak i lekarze praktykujący jego metodę, byli prześladowani przez coś, co się zwie mafią farmaceutyczną.

Chodzi o to, że ludzie działający dla dobra ogółu, których praktyka zagraża zyskom przemysłowi farmaceutycznemu, nie mają spokojnego życia.

Jeden z moich znajomych, który uczy obecnie metody Butejki na terenie Stanów Zjednoczonych, co chwila jest nękany na różne sposoby. Celem jest przestraszenie człowieka i zniechęcenie go do dalszej praktyki w zakresie uczenia metody doktora Butejki.

Są to dziwne sytuacje, jakie go spotykają. Opowiada, że w jego obecności często mają miejsce wypadki śmiertelne. Albo: bez względu na Stan, w którym w danej chwili przebywa, na wieczornych spacerach nadzwyczaj często natrafia na motocyklistów, którzy kiedy przejeżdżają obok, wydzierają się na niego jak zwykli chuligani.

Ponadto giną mu sprzęty – najczęściej komputer, na którym pisze swoje książki dotyczące metody Butejki.

Straszne to wszystko, ale takie są realia.

W Polsce oczywiście nie jest tak źle. Ale czy jest doskonale?

Przed paroma tygodniami rozmawiałem z człowiekiem, który współpracuje z doktorem Janem Pokrywką. Powiedział mi tak: „Doktor Pokrywka mówił, że jak stoi na skrzyżowaniu i włącza się zielone światło, to pięć razy rozgląda się w lewo i w prawo, czy czasem ktoś mu z nagła nie zajedzie drogi”.

Jak to usłyszałem, zaraz przypomniały mi się sytuacje, jakie spotykały doktora Butejkę i jego podopiecznych…

Tak czy inaczej, metody i ludzie, którzy niosą skuteczną pomoc w walce z prozą życia, jaką są choroby, nie mają łatwo.

Ich prace, ich metody i sposoby – warto znać i praktykować.

Aby poznać metodę doktora Butejko – weź numer drugi Biuletynu Zdrowia >>

A pozostałe numery, w których uczę po jednym ćwiczeniu oddechowym, są w Spisie wszystkich numerów >>

 

Dbaj o siebie
Łukasz D. King

reporter Mapy Zdrowia
PS. Pamiętaj -- jeśli komuś z Twoich bliskich lub znajomych spodobałby się ten Dziennik, wyślij mu SMS-a lub przekaż e-mailem ten adres: www.mapazdrowia.pl/dziennik

PS. Dziennik wskazuje wiele innych mitów i metod w sferze zdrowia. Chociaż nie jestem z nim związany - polecam. Przegląd już poruszonych zagadnień znajdziesz w darmowym ebooku tutaj.

O metodzie dra Butejko  autor pisał wielokrotnie w swych biuletynach i dzienniku, są też dedykowane strony www.

Za treść i dopasowanie reklam automatycznych nie odpowiadamy. 

 

 


    Wyszukiwarka
        lokalna


Wyszukiwanie
                    
zaawansowane

Zapisz się na 
Biuletyn

(Twoje dane sa całkowicie bezpieczne, za zapis - upominek)

 

Zobacz   Księgę Gości
Dopisz się do Księgi
 

Sięgaj wyżej, dynamicznie

 Zdrowie i Fitness

kawa dla zdrowia

^ Zdrowie ze ^ smakiem

  Widget

Share

Follow etsaman2 on Twitter

 To jest
 Wow
!

 


                Copyright Leszek Korolkiewicz 2007-17    admin( @ )lepszezdrowie.info   Zastrzeżenie  Licznik:
            Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki.  Korzystanie z naszego serwisu bez  zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia. Patrz Zastrzeżenie.