Podziekowania dla PerfektArt

Zdrowie, energia, siła i radość.


Startowa
Do nadrzędnej
Nowości
English
Pro
Inne
English articles
O nas
Współpraca
Linki
Polecamy
Ściągnij sobie
Zastrzeżenie

Fluor - dobry czy nie?

O fluorze wspomnieliśmy w artykule Zęby, usta i ...

Temat jest jednak dużo szerszy niż tylko pasty do zębów, chociaż od tego właśnie zacznijmy.

W sklepach gros past to pasty z fluorem. W niektórych nie można kupić innych. Dochodzi do tego zmasowana reklama past fluoryzowanych oraz propaganda nawet w źródłach medycznych.

Dlaczego tak się to reklamuje i dlaczego powinniśmy mieć wątpliwości?

Można podejść do tematu krótko lub szeroko.
By ująć to
dość krótko posłużę się poniżej cytatem (we fragmentach) z biuletynu Mapy Zdrowia, a dla omówienia szerokiego odeślę dalej do paru źródeł.

 

Czy potrzebujemy pasty do zębów z fluorem?

Po pierwsze, mamy dość fluoru w wodzie, która jest jego głównym źródłem.

Po drugie, mamy dość fluoru w jedzeniu, które jest jego drugim głównym źródłem.

. . . Więc nie ma potrzeby jeszcze wzbogacać o fluor produkty dla higieny jamy ustnej!

Ale proszę pamiętać: fluor sam w sobie nie jest zły. To pierwiastek  w śladowych ilościach potrzebny człowiekowi.

Jeśli idzie o zęby, to tak naprawdę fluor je chroni poprzez dwa mechanizmy.

(1) Wzmacnia zęby, bo staje się częścią zębiny i szkliwa.

(2) Zapobiega tworzeniu się kwasu mlekowego z glikolizy, czyli rozpadu cukru z jedzenia.

Fluor spełnia te dwa ważne dla zębów zadania w ilości, jaką wchłaniamy z jedzenia i wody! Z krwiobiegu 99% fluoru idzie do kości i zębów, wiec nie trzeba jeszcze dokładać fluoru z past do zębów.

A czy pasta bez fluoru czasami nie zwiększy ryzyka wystąpienia ubytków zębowych?

Absolutnie nie — oto dlaczego . . .

Badania o złotym standardzie — z podwójnie ślepą próbą, kontrolowane placebo — jednoznacznie wskazują, że nie ma potrzeby stosować past z fluorem.

W jednym z takich badań udział wzięło 1 677 dzieci.

Przez trzy lata porównywano pastę z fluorem z pastą z ksylitolem*. Oto podsumowanie badania . . .

"Dzieci, które stosowały pastę wzbogacaną ksylitolem, miały z mniej ubytków zębowych niż te, które stosowały paste z fluorem: [źródło: J.L. Sintes i in., Enhanded anticaries efficency of a 0.243% sodium fluoride/10% xylitol/silica dentifrice: 3-year clinical results. American Journal od Dentistry 1995, 8:231-235].


To jedno z najlepszych badań w tej sprawie.

Ksylitol działa tak samo u dorosłych.

A więc wnioski: związki fluoru w wodzie i jedzeniu w małych ilościach są człowiekowi potrzebne, to pewne.

Ale w paście do zębów — absolutnie nie.

Zarówno dorośli, jak i dzieciaki, powinni** stosować pasty do zębów z KSYLITOLEM, nie z fluorem.

...

Ale uwaga, mały problem.

Rodzi się pytanie, czy czasami fluoru w wodzie i jedzeniu nie mamy . . . za dużo?

Badania epidemiologiczne wskazują, że owszem, związków fluoru możemy mieć wokół siebie za dużo, ponieważ są one szeroko stosowane w wielu gałęziach przemysłu.

Dlatego trzeba wzmacniać zdolności organizmu do usuwania nadmiaru fluoru z tkanek.

Usuwaniem z tkanek fluoru, metali ciężkich i innych toksyn zajmuje się proces zwany metylacją.

Jeśli metylacja jest naruszona, w organizmie zbiera się dużo toksyn, bo organizm nie radzi sobie z ich wydalaniem.

Z tego powodu KAŻDY człowiek powinien pracować nad wzmocnieniem procesu metylacji . . .

. . . A więc zdolności organizmu do oczyszczania się, mówiąc krótko i potocznie.

O tym jest wrześniowy (17) numer Biuletynu Zdrowia.

...

------

* Wspomina się o ksylitolu, ponieważ liczne badania wskazują, że może poprawić zdrowie jamy ustnej (niezależnie od innych zalet), więcej o tym np. tutaj  http://www.naturalna-medycyna.com.pl/ksylitol-xylitol-wszystko-o-ksylitolu.html

** Sugestia autora że powinni, jest dość arbitralna, ponieważ są i inne pasty, nawet lepsze - o tym we wspomnianym artykule Zęby, usta i ...

Reasumując - wobec coraz większej ilości fluoru rozproszonego w naszym środowisku naturalnym,  dodatkowe wprowadzanie tego pierwiastka do organizmu, które niegdyś było celowe, w dzisiejszych czasach przynosi zdecydowanie więcej szkód niż pożytku.

Są  jednak jeszcze inne zagadnienia oraz istotne szczegóły:

  1. Kto i jak może stosować pastę z fluorem?
  2. A może w ogóle nie powinno się jej stosować jeszcze z innych względów?
  3. Jakie naprawdę właściwości ma fluor?

Omówmy to pokrótce.

Ad. 1.
Z ww. cytatu wynika
, że w ogóle nie powinniśmy.
Ale tutaj głosy s
ą podzielone. Dajmy zatem głos stomatologom:

...Fluor z pasty działa tylko miejscowo, w jamie ustnej, co jest całkowicie bezpieczne dla zdrowia. Należy oczywiście pamiętać o dokładnym wypłukaniu ust wodą po każdym myciu zębów. Trzeba by żywić się pastą, by zapracować na fluorozę, czyli chorobę będącą wynikiem nadmiaru fluoru...
- Fluor służy zębom: czyni szkliwo odporniejszym na kwaśne środowisko jamy ustnej, sprawia też, że mikroorganizmy mnożące się w kamieniu nazębnym wydzielają mniej kwasów, a więc jama ustna jest "przyjaźniejsza" dla szkliwa. – Fluor ułatwia też remineralizację zębów zmniejszając zagrożenie próchnicą...
 – Dzieciom i kobietom w ciąży, które mają duże niedobory fluoru, przepisuje się nawet tabletki mające je szybko uzupełnić ...

Szkliwo dzieci jest w trakcie dojrzewania. Fluor w ich przypadku może działać na dwa przeciwstawne sposoby: w odpowiedniej ilości spowoduje tworzenie fluoroapatytów bardziej odpornych na proces demineralizacji, a tym samym w przyszłości dzieci będą miały zęby mniej podatne na próchnicę; w nadmiarze fluor zaburza architektonikę szkliwa, przyczyniając się do choroby zwanej fluorozą (skutkuje to m.in. nieestetycznymi plamami na zębach). Dlatego u dzieci w zależności od wieku zaleca się pasty o odpowiedniej zawartości fluoru w ppm. Pasty standardowe dla dorosłych mają przeważnie zawartość ok 1450 ppm fluoru, dla najmłodszych dzieci taka ilość będzie stanowczo za duża, dlatego na rynku są dostępne pasty o odpowiednio mniejszej zawartości (250 ppm, 500ppm, 1000 ppm). Celem dopasowania, której pasty używać, polecam skonsultować się ze stomatologiem w miejscu zamieszkania (dentysta uwzględni m.in. podaż fluoru z wody pitnej, co w niektórych miejscach w naszym kraju ma znaczenie). Nie wolno zapomnieć ze dziecku nakładamy na szczoteczkę pastę w ilości ziarenka groszku (nie więcej), obowiązkowo dziecko powinno wypluć "pianę" po paście, nie połykać (pasty smakowe często kuszą małych pacjentów do połykania). Należy pamiętać, że młodsze dzieci nie są jeszcze w pełni zdolne manualnie, i mogą omijać niektóre zęby, dlatego wskazane jest, aby rodzic aktywnie uczestniczył w codziennej higienie jamy ustnej.

W kraju opracowano również zalecenia dotyczące zawartości fluoru w pastach dla dzieci uzależnione od poziomu ryzyka próchnicy i wieku przy śladowej zawartości fluoru w wodzie wodociągowej . Są one następujące: u dzieci do 2 lat pasta z fluorem w stężeniu  500 ppm  przy podejrzeniu możliwości nieprzestrzegania zalecenia dotyczącego ograniczenia ilości pasty, tj. stosowania śladowej ilości, ale skuteczniejsze jest stosowanie w tym wieku pasty zawierającej 1000 ppm fluoru; u dzieci w wieku od 2 do 6 lat - pasta z zawartością fluoru 1000 ppm w ilości ziarna grochu, a powyżej 6 lat pasta ze stężeniem fluoru 1450 ppm w ilości 1-2 cm długości pasma pasty. Z raportu Światowej Organizacji Zdrowia opublikowanego w 1994 r. już wynikało, iż pasty z zawartością fluoru 500 ppm fluoru i poniżej  nie wykazują działania zapobiegawczego wobec próchnicy zębów mlecznych.

------------
Ale już z tych wypowiedzi wynika, że w przypadku dzieci ocieramy si
ę o spore ryzyko. Dzieci na ogół nie potrafią wypłukać ust po myciu, zdarza się też, że połykają pastę, bo smakuje np. gumą do żucia lub owocami. Ustalono, że podczas szczotkowania zębów dzieci połykają około 25% -33% pasty do zębów, w ten sposób do organizmu dziecka trafia około 0,25 mg fluorku dziennie. A uważać trzeba, bo maluchy magazynują (w sposób kumulatywny) w organizmie nawet 50 proc. fluoru, który trafia tam z wodą, jedzeniem itp.
Ilu rodziców wie o wspomnianym zagrożeniu, ilu pilnuje dzieci by nie połykały pasty? 5%? Myślę
że jeszcze mniej (?).

Szerzej ten temat omówiony jest w artykule  FLUOR-TERROR, CZYLI JAK PASTA DO ZĘBÓW ROBI Z NAS KRETYNÓW (mocny tytuł, prawda?)  a zwłaszcza w części Co zrobił fluor dzieciom?
By domknąć temat - u dorosłych magazynowane jest nie więcej niż 10 proc., a więc ryzyko przedawkowania jest dużo mniejsze.

 Ale czy to jedyne zagrożenie?
Skoro padają tak ostre oskarżenia pod katem stomatologów, to dlaczego mówią to, co mówią?

Prawdopodobnie dlatego, że - podobnie jak w wielu innych dziedzinach medycyny - są szkoleni w sposób tendencyjny. A w pewnych przypadkach mają w tym interes. Powiem wprost: dentyści żyją z chorych zębów. A czasem sprzedają się farmacji za pewne bonusy.
I sądząc, że jedynym źródłem wiedzy są dla nich biuletyny medyczne, prawdopodobnie nie czytają (?) takich doniesień do jakich przechodzę teraz
.
 

Ad. 2   (A może w ogóle nie powinno się tej pasty stosować jeszcze z innych względów?)

Jak wyżej - nie ma powodu jej stosowania, ponieważ fluor przyjmujemy codziennie: z wodą z kranu, jedzeniem, herbatą. Jest w glebie, unosi się w powietrzu.  Tym bardziej, że z przesadnie albo nawet błędnie akcentuje się wpływ fluoru na wapń w zębach.
Głównym powodem kruchości zębów jest brak magnezu i zła dieta - ogólnie gospodarka wapniowa w organizmie.


Ale dlaczego ten nadmiar jest szkodliwy?
Gdy w organizmie jest go zbyt wiele, odkłada się w kościach, zwiększając ich łamliwość. Fluor zaburza produkcje kolagenu w organizmie. Kolagen, który wchodzi w skład około jednej trzeciej naszego ciała, jest głównym składnikiem skóry, wiązadeł, ścięgien, mięśni, chrząstki, kości i zębów. Fluor powoduje nieregularny podział i tworzenie chrząstki, na skutek czego dochodzi do nieodwracalnego zapalenia i zesztywnienia stawów. Ponadto fluor uniemożliwia produkcję kolagenu w komórkach odpowiedzialnych za strukturę szkliwa zębów i kości.
Zęby "przekarmione" tym pierwiastkiem pokrywają się żółtawymi, a potem brązowymi plamkami, które szybko atakuje próchnica, zaś plomby nie chcą się w nich trzymać.

W poważniejszych przypadkach, jak na powyższym zdjęciu, szkliwo zębów odpada i zęby się psują. Fluoroza jest procesem nieodwracalnym, dlatego jedynym sposobem uratowania chorego zęba jest założenie koronki. Fluoroza to nie problem „kosmetyczny” lecz choroba, gdyż dotknięte nią zęby wskazują też na stan kości danej osoby. W łagodniejszej postaci fluoroza może wystąpić nawet u 80% dzieci w regionach, gdzie fluorkuje się wodę, ale takie nasilenie choroby może mieć miejsce i w innych okolicach, gdzie zbyt wiele fluoru dostaje się do organizmu nie z wody, lecz z innych źródeł (pasty do zębów, żywność, zanieczyszczenia środowiska).

Zdaniem wielu ekspertów fluor bezpośrednio przyczynił się do zwiększenia ilości chorych na niedoczynność tarczycy.
Uszkadza też nerki, zmniejsza odporność na infekcje, sprzyja rozwojowi alergii. Poza tym, fluor wiąże magnez, co sprzyja zawałom serca, przyczynia się też do rozwoju depresji, bo pogarsza funkcjonowanie układu nerwowego.

To tym bardziej zastanawiające dlaczego stomatologia tak lansuje fluoryzowanie.
Aby to zrozumieć trzeba prześledzić całą historię z tym związaną. Przedstawia to np. artykuł  (a właściwie dwa):
Wielkie kłamstwo - Wpływ propagandy fluorku na nasze życie 
J
est tam zbiór faktów, niemal rok po roku - od 30. XX w., o tym jak zmagały sie dwa obozy - za i przeciw fluorowi.
Już w okresie od 1931 do 1939 roku Amerykańska Służba Zdrowia Publicznego (U.S. Public Health Service) i Amerykański Związek Dentystów (American Dental Association)  domagały się usunięcia fluorku z wody w takich miejscowościach, gdzie występuje on jako naturalne lub przemysłowe zanieczyszczenie środowiska.  

Rzecz dotyczy nie tylko past ale w ogóle rozprzestrzeniania fluoru, zwłaszcza przez fluoryzację wody.

Parę rodzynków z tych artykułów:

Fluor dodaje się też do wody w kranach, by chronił zęby. Taka jest wersja oficjalna. A jak jest naprawdę?
 
Po pierwsza - fluor w pastach do zębów chroni zęby u ludzi jedynie do 20. roku życia.

Niewielu ludzi wie, że fluor tak naprawdę jest trucizną.

Fluorek jest jedną z najsilniejszych trucizn na świecie i stwierdzono, że może on powodować choroby układu kostnego, raka, zgony niemowląt, uszkodzenie mózgu, przedwczesne starzenie i wiele innych problemów. Fluorki są powszechnymi toksynami protoplazmowymi zmieniającymi przepuszczalność błony komórkowej poprzez powstrzymywanie pewnych enzymów.

W 1950 r. U.S. Dispensatory (książka – komentarz do farmakopei), 24. wydanie, na str. 1456 tak określa fluorki:
  
 “Silne trucizny dla wszystkich żywych tkanek, jako że powodują strącanie wapnia. Wywołują spadek ciśnienia krwi, zaburzenia oddychania oraz ogólny paraliż. Długotrwała konsumpcja dawek mniejszych niż śmiertelne permanentnie hamuje wzrost...
używanie środków do czyszczenia zębów oraz leków wewnętrznych zawierających fluorek nie jest uzasadnione.”

W następnych wydaniach U.S. Dispensatory redaktorzy usunęli cały powyższy fragment. Dlaczego?
Bo to typowy proceder rozmywania i zmieniania norm w kierunku sprzyjajacym producentom, którzy wszędzie widzą przede wszystkim zysk. Podobnie szereg uczelni i instytutów uzyskiwało od przemysłu i skorumpowanych polityków granty na badania wg ich zamówień.

A w Polsce i innych krajach byłego bloku komunistycznego wodę się od lat fluoryzuje. Dlaczego? (Wiele krajów demokratycznych nie wprowadziło jednak tego zwyczaju lub z niego zrezygnowało).

Otóż nikt w tych krajach  nie przeprowadził szczegółowych badań nad skutkami długotrwałego zażywania fluoru, a oparto sie na opiniach zachodnich, ale nie tych pierwotnych i jeszcze nie zmanipulowanych.
Fluor jest toksycznym odpadem przy produkcji aluminium. Coś z nim trzeba było zrobić. ALCOA oraz inne zakłady produkujące fluor sfinansowały badania, z których wynikało, że małe ilości fluoru nie są szkodliwe dla zdrowia. W raporcie całkowicie pominięto szkodliwe skutki oddziaływania tej substancji na organizm i mózg ludzki. Natomiast podkreślono zbawienny wpływ na zęby.

I tak od  lat 40. XX wieku w kilku miastach USA rozpoczęto fluoryzację wody.
Praktyka ta rozprzestrzeniła się na spory obszar świata. A obecnie  fluorek znajdziemy też w napojach orzeźwiających, piwie i artykułach spożywczych.

Kiedy nie wiadomo, o co chodzi, zazwyczaj chodzi o pieniądze, i być może władzę nad ludźmi. O pieniądzach ju
ż się domyślamy jak to działa na podstawie paru wspomnianych powiązań. A władza?

Chodzi o kontrolę umysłów.

Od początku XX wieku wiedziano, że podawanie ludziom niewielkich dawek fluoru sprawia, że są bardziej ulegli i podatni na manipulacje. Fluor jest jednym z głównych składników leków psychotropowych. Po II wojnie światowej rosło zapotrzebowania na środki psychotropowe, od łagodnych uspokajaczy po bardzo silne pacyfikatory. Stosowano w nich fluor.
Badania prowadzone przez Harvard i jednocześnie chiński Uniwersytet Shenyang wskazały, że dzieci narażone na działanie fluorku, np. mieszkające w miejscach gdzie woda jest fluoryzowana, mają zauważalnie niższy poziom IQ i zdolności poznawcze od dzieci mieszkających poza tymi terenami. Wykazano też jak łatwo związki fluoru przenikają przez łożysko do płodu, zaburzając rozwój jego mózgu. 
W kwietniu 1958 r. Związek Amerykańskich Lekarzy i Chirurgów, zrzeszający ponad 15 tysięcy członków, podjął uchwałę wyrażającą sprzeciw wobec fluorkowania: ”Związek potępia wprowadzanie do publicznych wodociągów wszelkich materiałów, których celem jest wywieranie wpływu na fizyczne lub umysłowe funkcjonowanie konsumentów.”

Jony fluoru są toksyczne dla szyszynki u wszystkich.
Dlaczego to si
ę robi - czy to jakaś teoria spiskowa? Hm, osobiście uważam że polityka i interesy są jak najbardziej spiskowe - ale to osobny temat. Zachodził podobny mechanizm jak z promowaniem  (wprost lub ukrytym) alkoholu, cukru, mleka, diety opartej o węglowodany, produktów  z glutenem, szczepionek, redukcji tłuszczów, obniżaniem poziomu cholesterolu i innymi szkodliwymi praktykami i mitami. (jeśli nie wiesz o czym mówię - poszukaj chociażby w tej witrynie internetowej).

Co do fluoru i innych środków temu służących poczytaj np. w artykule Ogłupiane społeczeństwa. (i część1).

W cytowanym artykule (koniecznie przeczytaj wątek historyczny) pokazano jak na podstawie dowodów naukowych od połowy lat 60. kolejne państwa zakazywały stosowania fluorkowania wody.
W 1999 r. jeden z najwybitniejszych propagatorów fluorku, kierownik Wydziału  Prewencji Dentystycznej Uniwersytetu w Toronto, prezes Kanadyjskiego Towarzystwa Badań Dentystycznych, dr Hardy Limeback w ramach dramatycznego zwrotu przeprosił swój wydział i studentów za dotychczasowe popieranie fluorkowania.

Jeśli wspomniany artykuł uważasz za wyjątkowy lub stronniczy, to zobacz inne (dodatkowe szczegóły) jak:

Pasty do zębów z fluorem. Niebezpieczny dodatek? oraz wspomniany FLUOR-TERROR, CZYLI JAK PASTA DO ZĘBÓW ROBI Z NAS KRETYNÓW.

Uzupełnienie wg art. Jak zabija się twoją szyszynkę  (fragmenty z dużego artykułu gdzie opisano ważność tego gruczołu oraz  metody detoksykacji):

... W późnych latach 90-tych, naukowiec o imieniu Jennifer Luke wykonała pierwsze badanie wpływu fluorku sodu na szyszynkę. Stwierdzono, że szyszynka, znajdująca się w środku z mózgu, jest ewidentnym celem fluorku.
Tkanka miękka szyszynki u dorosłego człowieka zawiera więcej fluoru niż jakakolwiek inna tkanka miękka w ciele – jest to poziom fluoru (ok. 300 ppm), który może powodować inhibicję enzymów. Szyszynka zawiera też tkankę twardą (apatyt hydroksylowy), w której zbiera się więcej fluoru (nawet 21 000 ppm) niż w jakiejkolwiek innej tkance twardej w ludzkim ciele (np. kościach czy zębach). Fluorek sodu kalcyfikuje szyszynkę i silnie hamuje jej aktywność, tak, że nie jest już w stanie skutecznie utrzymywać równowagi hormonalnej w ciele. Żebyśmy mieli jasność. Fluorek sodu robi z szyszynką coś na podobieństwo marskości wątroby. To znaczy, że zahamowanie czynności szyszynki wynika z tego, że jej komórki obumierają. Fluorek sodu ZABIJA SZYSZYNKĘ – zamienia ją na przeźroczystą galaretkę.
...

Zachodzi tu zjawisko dokładnie takie same jak w szkliwie zębów. Ta najtwardsza tkanka naszego ciała zbudowana jest z hydroksyapatytów – to jakby krystaliczne związki wapnia – bardzo twarde. Fluor wchodzi z nimi w reakcje i powstają fluoroapatyty.
A precyzując – fluor odgrywa w tym procesie następujące role:
1) katalizatora powstawania mineralnej fazy w tkance, którą stanowi hydroksyapatyt Ca10(PO4)6(OH)2,
2) zastępuje jony hydroksylowe (OH-) powodując powstanie fluoroapatytu/fluorohydroksyapatytu Ca5(PO4)3OH1-xFx,
poza tym sprzyja kalcyfikacji na kilka innych jeszcze sposobów, ale nie chcę rozdymać bez sensu tego artykułu

Dalsze badania dostarczyły więcej dowodów na to, że fluorek sodu przechodzi do szyszynki. To jedyna rzecz, którą atakuje – najważniejsze centrum neurohormonalnej sekrecji w mózgu.

----
Wspomnieliśmy że fluor znajduje się też w napojach i żywności.
Szczególnie należy zwrócić uwagę na te produkty, które konsumujemy codziennie.

Należy do nich herbata, a ta zawiera prawie zawsze fluor. Niektórzy piją codziennie na tyle dużo herbaty, że może to stanowić problem zdrowotny, zważywszy że fluor kumuluje sie w organizmie.

Badania polskie i zagraniczne  wykazały, że najwyższymi zawartościami fluorków charakteryzują się herbaty tańsze, mało znanych firm, co może związane z wykorzystaniem do ich produkcji starszych liści, w większym stopniu wzbogaconych w fluor. Więcej fluoru zawiera napar z liści niż z torebki jednorazowej. Niepokój może budzić wysoka zawartość fluorków w herbacie zielonej, która zyskuje coraz większą popularność. 
Zaobserwowano, że zwiększenie czasu parzenia herbaty powoduje wzrost koncentracji jonów fluorkowych, przy czym wzrost ten jest znaczny, około 200 µg/l.
Dodatek   soku   z   cytryny   i   soku   malinowego   powoduje   obniżenie   stężenia   jonu
fluorkowego w wywarze, natomiast dodatek   mleka   przyczynia   się   do   znacznego   zwiększenia
koncentracji fluoru, co wynika ze wzrostu pH, a tym samym wskazuje na obecność  nie związanego fluoru. 

I tak - poprzez ww.
artykuły wiemy już jakie właściwości ma fluor (Ad. 3), zatem już tego nie będę rozwijał w tym krótkim przeglądzie.

Pozostaje pytanie - to jakiej pasty używać?
Jest wiele propozycji alternatywnych wspomnianych w Zęby, usta i ...

Ja nie mam tego problemu - stosuję bezfluorową pastę z DXN, która ma także szereg innych zalet...

 

 

Za treść i dopasowanie reklam automatycznych nie odpowiadamy. 

 


    Wyszukiwarka
        lokalna


Wyszukiwanie
                    
zaawansowane

Zapisz się na 
Biuletyn

(Twoje dane sa całkowicie bezpieczne, za zapis - upominek)

 

Zobacz   Księgę Gości
Dopisz się do Księgi
 

Sięgaj wyżej, dynamicznie

 Zdrowie i Fitness

kawa dla zdrowia

^ Zdrowie ze ^ smakiem

  Widget

Share

Follow etsaman2 on Twitter

 To jest
 Wow
!

 


                Copyright Leszek Korolkiewicz 2007-16    admin( @ )lepszezdrowie.info   Zastrzeżenie  Licznik:
            Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki.  Korzystanie z naszego serwisu bez  zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia. Patrz Zastrzeżenie.