Podziekowania dla PerfektArt

Zdrowie, energia, siła i radość.


Startowa
Do nadrzędnej
Nowości
English
Pro
Inne
English articles
O nas
Współpraca
Linki
Polecamy
Ściągnij sobie
Zastrzeżenie


Leki na zaziębienie i grypę

 

Oto kolejny artykuł Katarzyny Świątkowskiej (lek.med.) – za zezwoleniem i z podziękowaniem ( skrócony i zredagowany na potrzeby strony, wyróżnienia i linki moje - L.K.).

Sezon przeziębień i grypy w pełnym rozkwicie [artykuł z końca lutego].
W związku z tym, postanowiłam znowu poruszyć temat leków. Tym razem będzie o tych, robiących dzięki temu karierę.

Wiem, znowu się niektórym narażę …
Ale piszę, bo uważam, że to BARDZO WAŻNE, choć pewnie dla wielu, oczywiste informacje.

Wcześniej pisałam o lekach przeciwgorączkowych. Podobna sprawa.
Niejedna matka i ojciec uważają, że będą wyrodnymi rodzicami (ach, te reklamy!), jeśli ich nie podadzą dziecku, kiedy termometr pokaże więcej niż 37, czy 38 stopni Celsjusza.
Przypominam więc tylko, iż w przypadku maluchów (i dorosłych), którzy nie są obciążeni chorobami przewlekłymi, takie postępowanie służy jedynie poprawie samopoczucia (głównie rodzica).

Czy myślicie, że gorączka, to błąd natury? Ja uważam, że jest generowana w organizmie po to, by nam pomóc. To znaczy, nie ja to odkryłam. Szkoda. To wykazały badania mądrzejszych ode mnie. Sprzyja, na przykład, walce z drobnoustrojami, które nas zaatakowały. Do 39 stopni nie powinno się więc z nią walczyć.
Ale dzisiaj nie będzie o gorączkujących dzieciach (bo to już było)…
Dzisiaj będzie o … strzelaniu armatą w komara

Zaobserwowałam pewne, dość powszechne zjawisko.
Kiedy dopada przeziębienie lub grypa, pierwszym odruchem dla wielu, jest połknięcie tabletki „na przeziębienie”, „na grypę”, bądź „na katar”.
Myślę, że to z powodu reklam, które sugerują, że tak właśnie powinno być. Żeby się "leczyć".
Tylko, czy słusznie?

Zastanówmy się…

Często są to leki złożone, zawierające nie jeden, ale kilka składników (w zależności od preparatu) -

1) działający przeciwgorączkowo paracetamol lub ibuprofen (o walce z gorączką i o ubocznych skutkach NLPZ-tów pisałam już wcześniej i to dużo),
2) tak zwany sympatykomimetyk, w tym wypadku, lek obkurczający naczynia błony śluzowej nosa (pseudoefedryna, fenylefryna) - o tym za chwilę,
3) czasem lek przeciwhistaminowy (jak np. feniramina)- też ciekawy temat, rozwinę go,
4) a czasem przeciwkaszlowy dekstrometorfan.

I co najważniejsze, ŻADEN nich zwalcza PRZYCZYN choroby (czyli przeziębienia lub grypy), ani nie skraca CZASU jej trwania.

Ba… nawet jest kwestionowana ich skuteczność dziedzinie walki z objawami.

Za to… ta ewentualna walka za ich pomocą, ma swoją cenę ( jak wszystko w życiu, nie?).

Pogadajmy o tym.

Pewnie, dla większości czytelników to, co napiszę, nie będzie niczym odkrywczym, bo zanim sięgną po jakiś preparat, skrupulatnie czytają dołączoną ulotkę.

Ale, nie każdy ma taki nawyk.

Wiele osób, odruchowo przyjmujących te preparaty, nie zdaje sobie sprawy z tego, że wpływają nie tylko na ich niechciany katar, ale niepotrzebnie działają też poza nosem. Czasem mocno.

I, o ile w przypadku „zakatarzonego” nosa, to pomagają nieco lepiej funkcjonować, to, na przykład, w przypadku naczyń serca obciążonego chorobą niedokrwienną, ich działanie może być groźne.

Bo, te które np. zawierają peudoefedynę i fenylefrynę, (czyli większość preparatów „na przeziębienie i grypę”), „ściskają” naczynia niewybiórczo.

Czyli, nie tylko w nosie i zatokach. Ale, tak przy okazji, też w sercu i w ogóle w całym ciele. Oczywiście, są generalnie bezpieczne dla większości pacjentów.
Zdrowych.
Żadna nowość.
Ale wiem, że często sięgają po nie nie tylko osoby ze zdrowym układem krążenia, bez nadciśnienia, nie przyjmujące poza nimi innych leków. Nie planujących dziecka.

Stosowane takich leków, jest dla mnie, jak strzelanie do komara z armaty. Chcąc zmniejszyć katar, działamy na cały układ krążenia.
I szczególnie może być to groźne u pacjentów w starszym wieku, obciążonych innymi chorobami. Ale nie tylko.

Rozwijamy temat jednych z najlepiej sprzedających się obecnie leków. Na „przeziębienie i grypę”

Poruszam temat, bo myślę, że jest ważny. Może nie aż tak, jak kwestia opisywanych wcześniej NLPZ-tów, o których mówi się od niedawna, że odpowiadają za całkiem sporą ilość zawałów serca i udarów mózgu zdarzających się każdego dnia.
Ale…
Wiem, że wiele osób jest przekonanych, że jeśli dopada ich przeziębienie lub grypa, to najinteligentniejszą rzeczą pod słońcem, jest wizyta w aptece i zaopatrzenie się w któryś z szeroko reklamowanych specyfików ze słowem "grypa" lub podobnym, w nazwie, bo wierzą… no właśnie, o tym za chwilę.

Ale też, uderzające dla mnie jest to, jak wiele jest osób, które ulotkę dołączoną do leku na receptę, którą otrzymali z powodu określonej choroby, studiują sto pięćdziesiąt razy, przerażając się tym, co napisano tam o możliwych skutkach ubocznych, za to bez wahania kupują reklamowany w mediach lek, suplement, albo jakiś „cudowny” specyfik od znajomego, który obiecuje, że to, co sprzedaje, jest w stanie uleczyć wiele chorób. Zamiast leków.

Już pisałam o tym. Suplementy (czy te od sąsiadki, czy z apteki) podlegają takim samym przepisom, jak kiełbasa. Kupowanie ich przypomina często ruletkę. Czasami mogą być groźne.

Jestem zwolenniczką „medycyny opartej na faktach”. Nie na przesądach.
Moją pasją jest „zbieranie” tych faktów. Wielu. I porównywanie z tym, w co wierzymy. I weryfikowanie na ile jest to słuszne.
Jedni grają w gry komputerowe, inni szydełkują, lub czytają kryminały, ja w wolnym czasie czymś takim się zajmuję. Nie martwicie się o mnie, jeszcze robię inne bardziej normalne i ciekawe rzeczy oprócz tego.

Nie namawiam (jak to niektórzy rozumieją i nie mam pojęcia dlaczego), by wrócić do jaskiń, odłączyć internet, zapomnieć o antybiotykach i komórkach.

Chodzi mi o to, by bardziej ŚWIADOMIE korzystać ze zdobyczy medycyny.

Tak na marginesie, jeśli już mowa o „komórkach". Przez kilka ostatnich lat toczyła się w świecie naukowym dyskusja na temat ich ewentualnego związku z nowotworami mózgu.

Szczerze mówiąc, śledziłam ją mocno.
I najpierw ogłoszono (60-61): ”telefony komórkowe zwiększają ryzyko”. U ludzi rozmawiających przez telefon komórkowy przez 50 minut, mózg po tej odpowiednie stronie głowy, wzrasta metabolizm glukozy (55) co świadczy o wpływie promieniowania.
Jednak zaraz potem opublikowano badania (robiące wrażenie wiarygodnych), udowadniające bezpieczeństwo komórek (56-59).
Ale wygląda na to, że kilka miesięcy temu, spór został ROZSTRZYGNIĘTY. Przynajmniej ja tak uważam. Oto wnioski z tego słynnego badania (54): ”Długotrwałe używanie telefonów komórkowych i bezprzewodowych jest związane ze zwiększonym ryzykiem glejaka, najczęstszego typu nowotworu mózgu. Ulega ono potrojeniu wśród tych, którzy używali bezprzewodowego telefonu przez ponad 25 lat, ryzyko jest też wyższe dla tych, którzy zaczęli używać telefonów komórkowych lub bezprzewodowych przed ukończeniem 20 roku życia”.
Czyli… kiedy się da …lepiej korzystać z funkcji głośnomówiącej, słuchawek, lub pisać sms-y. I zwrócić uwagę na to, ile dzieci rozmawiają przez te telefony przykładając je do głowy. Bo ich mózgom to szkodzi to o wiele bardziej niż dorosłym.

Niestety, jeśli jakaś kwestia dotycząca zdrowia wiąże się z dużymi pieniędzmi …to nie tak od razu dowiadujemy się, jak jest naprawdę. Ale to tylko moja refleksja.

Dobra, wracając do tematu.
To, na co chcę zwrócić uwagę, to fakt, że jeśli lek jest sprzedawany bez recepty, nie oznacza, że nie może spowodować działań niepożądanych. Bo może. I one mogą być groźne. Niby oczywiste … ale …z praktyki wiem, że nie dla wszystkich…

Przykładem są leki przeciw przeziębieniom. Pomagają CZASEM (1-3). w zmniejszeniu dolegliwości, sięgamy po nie, by nieco lepiej funkcjonować. Kiedy mimo choroby, nie możemy położyć się do łóżka, lecz musimy wypełniać różne obowiązki. Sama niedawno próbowałam się ratować pseudoefedryną, kiedy potężne przeziębienie dopadło mnie w bardzo nieodpowiednim momencie.

Ale warto pamiętać, że te specyfiki nie zwalczają przyczyn ani nie skracają długości trwania przeziębienia, ani grypy. Za to, w niektórych przypadkach, spowodować mogą poważne skutki uboczne.

Zawsze w medycynie (zresztą, jak w życiu), powinno się brać pod uwagę bilans ewentualnych zysków i strat.
Rozbierzmy je na czynniki pierwsze. Zajrzyjmy, co tam w nich możemy znaleźć…

1) Paracetamol, ibuprofen - zmniejszające gorączkę i działające przeciwbólowo. Ibuprofen - też jeszcze przeciwzapalnie. Bez sensu jest przyjmować je z powodu kataru.
2) Sympatykomimetyk (pseudoefedrynę lun fenylefrynę)
3) Lek przeciwhistaminowy „stary” I generacji (feniraminę),
4) Lek przeciwkaszlowy.

Czasem w jednej tabletce łykamy aż cztery różnie działające leki. Często niepotrzebnie.

Zacznijmy od sympatycznie brzmiącego punktu drugiego, czyli „broni” na zatkany nos - pseudoefedryny lub fenylefryny. Należą do tak zwanych SYMPATYKOMIMETYKÓW.
A cóż to znaczy? Że poza nosem, stymulują cały współczulny układ nerwowy. Wprawdzie słabo, ale jednak.

A ten układ, z kolei, rządzi reakcją organizmu na stres lub nagłą sytuację awaryjną. Powoduje, że zwiększa się wtedy m.in. częstość akcji serca, kurczą naczynia, to daje wzrost ciśnienia, nie myślimy o jedzeniu, bo zahamowane jest trawienie.

Tę odpowiedź ciała nazywamy reakcją "walcz lub uciekaj".

Sympatykomimetyki zawarte w preparatach "na przeziębienie i grypę" pobudzają nasze ciało do takiej reakcji.
Dzięki temu zwężają naczynia krwionośne błony śluzowej zatok przynosowych i nosa, to z kolei zmniejsza obrzęk, produkcję wydzieliny, pozwala łatwiej oddychać.

Zazwyczaj, wcale nie są nieszkodliwe.

Niestety, wpływ ich nie ogranicza się tylko do nosa – zwężają naczynia krwionośne w obrębie całego organizmu.

Opisywano przypadki ostrego niedokrwiennego zapalenia jelita grubego związanego z doustnym stosowaniem sympatykomimetyków w preparatach przeciwko przeziębieniu (10 -12).

Czasami zauważalnie zwiększa się ciśnienie krwi i szybkość akcji serca. Dlatego, tak jak już pisałam, stosowane takich leków, szczególnie przez pacjentów w starszym wieku, obciążonych chorobami przewlekłymi, jest dla mnie jak strzelanie do komara z armaty.
Nikt nie może przewidzieć, jak pacjent zareaguje (31).

Publikacja z 2004 Roku w Circulation (9). Opisano badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Vanderbilt, dotyczące osób z niewydolnością układu nerwowego autonomicznego, który odpowiada, między innymi, za prawidłową regulację ciśnienia krwi. U osób chorujących na cukrzycę i inne choroby, dochodzi niekiedy do takiego uszkodzenia nerwów.
Biaggioni i jego współpracownicy odkryli, że ciśnienie skurczowe krwi znacząco rosło u takich pacjentów o 12 do 32 mm Hg po małej dawce pseudoefedryny, natomiast jeśli oprócz tego, wypili 2 szklanki wody (500ml), notowano wzrost ciśnienia skurczowego aż o 43-61 mm Hg.

Wnioski naukowców były następujące: „Niektóre osoby mogą reagować na normalne dawki peudoefedryny niebezpiecznym wzrostem ciśnienia krwi, a nawet udarem mózgu. Większe ryzyko może dotyczyć osób z wysokim ciśnieniem krwi, przebytym udarem mózgu i chorujących na cukrzycę”. Profesor Biaggioni, szef zespołu, który przeprowadzał to badanie stwierdził: „Przeziębienie sprawia, że czujemy się fatalnie, ale nikt nie jeszcze nie umarł z powodu zatkanego nosa."

Metaanaliza 24 badań (30), 1285 generalnie zdrowych pacjentów. Pseudoefedryna przyjęta w „tabletkach na przeziębienie” powodowała niewielkie, ale znaczące, zwiększenie ciśnienia skurczowego ŚREDNIO o 1mm Hg, wzrost częstości akcji serca ŚREDNIO o 3 uderzenia/minutę. Wprawdzie niewielu pacjentów doświadczyło ekstremalnego zwiększenia ciśnienia skurczowego, niemniej, u wielu wzrosło zauważalnie. Zwiększenie ciśnienia do wartości powyżej 140/90 mm Hg zaobserwowano u 3% pacjentów.

Sami autorzy, komentując wyniki, stwierdzili: „Badanie to miało kilka ograniczeń. Po pierwsze, badana populacja zawierała niewystarczającą liczbę starszych pacjentów, by móc wyciągnąć wnioski na temat skutków stosowania przez nich peudoefedryny. Ponadto, w wynikach każdego z tych 24 badań podawano tylko ŚREDNI wzrost ciśnienia tętniczego i akcji serca. Średnie wyniki mogą maskować skrajne reakcje. Jeśli u 40 osób ciśnienie po leku się nie zmieni, lub wzrośnie tylko o 1 lub 2 mm Hg, a u czterdziestej pierwszej, nastąpi wzrost o 30 mm Hg, to wciąż uzyskujemy średnią odpowiedź równą 1 do 2 mm Hg”.

Krótko mówiąc, to trochę tak, jak byśmy badali dwie grupy ludzi, z których pierwsza je kapustę, a druga mięso i byśmy wyciągnęli wniosek, że przeciętna osoba w naszym badaniu spożywała gołąbki.

Jeśli chodzi o nadciśnienie, zawarty w niektórych omawianych medykamentach ibuprofen, tak, jak i inne leki z grupy NLPZ-tów, powodują wzrost retencji sodu i wody i mogą zwiększyć ciśnienie (13-19).

Pewien inny sympatykomimetyk, fenylopropanolamina (wiem, można sobie połamać język wymawiając tę nazwę, dlatego użyjemy skrótu – PPA od „phenylpropanolamine”), była szeroko stosowana przez lata jako składnik wielu leków łagodzących objawy przeziębienia i … jako lek zmniejszający apetyt. Pierwsze ostrzeżenia pojawiły się już w latach 80-tych. Czasopisma medyczne opisały kilkadziesiąt przypadków młodych kobiet, które nagle doznały udarów w czasie przyjmowania specyfiku. Ale producenci leku upierali się, że są konieczne dalsze badania aby udowodnić, że to PPA jest winna. W końcu, wyniki pięcioletniego badania (26) naukowców z Yale, ogłoszone w 2000 roku wykazały, iż jej stosowanie wiązało się ze istotnie wyższym ryzykiem udaru, zwłaszcza u młodych kobiet. W wyniku tego zakazano sprzedaży. Food and Drug Administration (FDA) oceniło, że kiedy lek był obecny na rynku, odpowiadał w USA za 200 do 400 udarów w ciągu każdego roku.

W 2003 w dzienniku „Stroke” opublikowano badanie potwierdzające takie samo działanie tego związku na mężczyzn (27). Co ciekawe, pod lupę wzięto też pseudoefedrynę. I zasugerowano, że też występuje związek między jej stosowaniem i udarem mózgu (27). Donoszono też o przypadkach zawałów serca (32) i przełomu tarczycowego u chorej na nadczynność tarczycy, po jej zastosowaniu (40).

W przypadku uciążliwego przeziębienia, bezpieczniej zastosować sympatykomimetyki działające miejscowo (krople, spray) Krótkotrwale, 3–4 dni, chyba, że laryngolog zadecydował inaczej. Używając ich na własną rękę, trzeba uważać, bowiem już po kilku dniach receptory powodujące obkurczanie naczyń zaczynają coraz słabiej reagować i może to spowodować uzależnienie związane „efektem z odbicia’, nawrotem dolegliwości, nawet większą niedrożnością (4). Są pewne sugestie, że chlorek benzalkonium, środek konserwujący, obecny w niektórych preparatach, zwiększa [5-8] ten ”efekt z odbicia” obrzęk i zatkanie nosa.

FENIRAMINA, kolejny składnik, który zjadamy w niektórych preparatach „na przeziębienie i grypę”, należy do „starych” leków przeciwhistaminowych (I generacji).
Leki z tej grupy mają niby łagodzić objawy związane z przeziębieniem. „Niby”, bo brakuje wiarygodnych dowodów potwierdzających tego sens.
Wyniki badań klinicznych wskazują, że ich skuteczność tutaj nie różni się od skuteczności placebo.

A niosą ze sobą pewne działania niepożądane. Czyli… w tym wypadku jest prawdziwe stwierdzenie : „nie zaszkodzi, a może pomóc”, którym kierujemy się czasami w medycynie i w życiu, lecz prawdziwe jest inne: „nie pomoże, a może zaszkodzić”. Wtedy, na przykład kiedy prowadzimy samochód lub przyjmujemy niektóre inne leki.

Maetaanaliza- 32 badania, 8930 osób. Wnioski autorów: „Stosowanie podczas przeziębienia leków przeciwhistaminowych w monoterapii nie zmniejsza nasilenia i nie skraca czasu utrzymywania się objawów ostrego wirusowego zapalenia górnych dróg oddechowych, zwiększa natomiast ryzyko działań niepożądanych” (33). Znamy też inne podobne badania (21-24 ).

Skąd w ogóle wziął się pomysł leczenia przeziębienia i grypy za pomocą leków „od alergii”?
No, stąd, że objawy przeziębienia są bardzo podobne do kataru siennego. Ale co z tego, skoro przyczyna jest inna. W przypadku przeziębienia - histamina nie ogrywa większej roli. Inaczej, niż w przypadku alergii, bo wtedy to ona jest winiona za dokuczliwe dolegliwości z nią związane.

Kilka słów o lekach przeciwhistaminowych. Myślę, że warto na to zwrócić uwagę ze względu na powszechność alergii. Wiele osób sięga po preparaty bez recepty i jednocześnie siada za kółkiem.

Histamina jest związkiem, który jest uwalniany po kontakcie m.in. z alergenami i czynnikami drażniącymi. Nakazuje wtedy naczyniom włosowatym, aby stały się bardziej przepuszczalne, a to z kolei sprawia, że, pojawia się obrzęk, świąd, katar, łzawienie.
Walczymy z tym. Leki antyhistaminowe „przyklejają” się do receptorów H1 przeznaczonych dla histaminy i konkurencyjnie je blokują, znosząc w ten sposób działanie tego związku. I mniej nas swędzi, lepiej wyglądamy bez załzawionych oczu, czy cieknącego nosa.

Tylko, że histamina, pełni też wiele innych ważnych funkcji w ciele. Na przykład, w mózgu pomaga przenosić sygnały od jednej komórki nerwowej do drugiej. Wpływa na czujność, aktywność, pobudzenie i uwagę. H1 receptory też są w mózgu i odpowiadają za powyższe funkcje. Jeśli je zablokujemy, wystąpi senność i osłabienie refleksu. To ważne dla kierowców.

I dlatego warto wiedzieć, że nie wszystkie leki przeciwalergiczne w równym stopniu są w stanie sforsować barierę krew-mózg. Jeśli nie mamy zamiaru iść spać, to lepiej, żeby działały „na obwodzie”, tam, gdzie walczą z objawami alergii utrudniającej nam życie. Mózg niech zostawią w spokoju.

Stare (I generacji) - działają niewybiórczo na receptory H1, docierając do mózgu, powodują senność i osłabienie refleksu. Nowsze (II generacji) - przenikają przez barierę krew-mózg, w znacznie mniejszym stopniu. Ale wyjątkiem jest CETYRYZYNA, mimo, że należąca do nowszej, II generacji, dość skutecznie docierająca do receptorów w mózgu (41-43). Dlatego wpływa wyraźnie na zdolność do prowadzenia pojazdów (49-52).
Piszę o tym, bo jest to bardzo popularny, dostępny bez recepty lek, sprzedawany pod różnymi nazwami handlowymi. Często konsumowany przez kierowców.

W jednym z badań (45) oceniano za pomocą zestawu badań psychometrycznych i oceny jazdy na symulatorze, zdolność do bezpiecznego prowadzenia pojazdów po podaniu pojedynczej dawki cytyryzyny i porównywano to z wpływem alkoholu w ilości 0,72 g/kg beztłuszczowej masy ciała. Efekt był niemal identyczny.

Ocenia się, że nawet do 20% wypadków drogowych może być powodowanych przez kierowców przyjmujących leki ograniczające zdolność do prowadzenia pojazdów. Ale tego prawie nigdy się nie bada (47).

Najgorsze jest to, że często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nasz refleks jest osłabiony (35-37). Nie chodzi o senność – jeśli ją odczuwamy, to mamy sygnał ostrzegawczy. Ale, często pacjenci po lekach antyhistaminowych nie zdają sobie sprawy, że doświadczają zaburzeń refleksu, uwagi, koordynacji, funkcji psychomotorycznych, mają mniejszą zdolność do oceny odległości (37-46, 53).

Inne leki, alkohol, wydłużają czas i siłę działania na mózg antyhistaminików.

Ważne. Nieleczona alergia też może powodować nadmierną senność. Nie leczony katar sienny osłabia refleks (48) i sprawia, że prowadzenie pojazdów nie jest bezpieczne.

Wracając do leków „na przeziębienie i grypę”.

FENIRAMINA obecna w niektórych, to lek przeciwhistaminowy I generacji. Czyli wpływa dość mocno na zdolność do prowadzenia pojazdów. I powoduje, jak inne z tej grupy, parę innych, niekoniecznie potrzebnych efektów. Na przykład zmniejszają one ilość wydzieliny w drogach oddechowych. Byłoby to dobre, gdyby nie było efektem jej zagęszczenia. Zagęszczonej wydzieliny trudniej się pozbyć i może to sprzyjać rozwojowi zakażeń bakteryjnych.

A jak z witaminą C?

Raczej nie pomaga. To, co udowodniono - może zapewnić pewne korzyści u osób w warunkach dużego stresu fizycznego (na przykład maratończyków lub żołnierzy w subarktycznym środowisku), ale nie ma korzyści dla przeciętnego pacjenta (62).

Zresztą, ja, osobiście nie jestem zwolenniczką sztucznych witamin. Kiedyś dokładnie wytłumaczę dlaczego.

Za to, w ostatnich latach pojawiło się trochę doniesień o tym, że cynk wydaje się być skuteczny w zmniejszaniu liczby przeziębień i skracaniu czasu ich trwania (63-66).
Z tym cynkiem, to krótko, jeśli są to większe dawki. Musi być w równowadze z miedzią i żelazem, bo inaczej zaburza ich wchłanianie.

Literatura
1) Meta-analysis of the efficacy of a single dose of phenylephrine 10 mg compared with placebo in adults with acute nasal congestion due to the common cold. Kollar C, Schneider H, Waksman J, et al. Clin Ther 2007;29:1057-70.
2) Efficacy and safety of oral phenylephrine: systematic review and metaanalysis. Hatton RC, Winterstein AG, McKelvey RP, et al. Ann Pharmacother 2007;41:381-90.
3) Nasal decongestants for the common cold Taverner D, Latte J. Cochrane Database Syst Rev 2007;(1):CD001953.
4) One-week use of oxymetazoline nasal spray in patients with rhinitis medicamentosa 1 year after treatment. Hallen H. J Otorhinolaryngol Relat Spec. 1997;59:39-44.
5) Graf P. Rhinitis medicamentosa: aspects of pathophysiology and treatment. Allergy. 1997;52(40 suppl):28-34.
6) Graf P. Benzalkonium chloride as a preservative in nasal solutions: re-examining the data. Respir Med. 2001;95:728-733.
7) Marple B, Roland P, Benninger M. Safety review of benzalkonium chloride used as a preservative in intranasal solutions: an overview of conflicting data and opinions. Otolaryngol Head Neck Surg. 2004;130:131-141.
8) Graf P. Adverse effects of benzalkonium chloride on the nasal mucosa: allergic rhinitis and rhinitis medicamentosa. Clin Ther. 1999;21:1749-1755.
9) Water potentiates the pressor effect of ephedra alkaloids. Jordan J, Shannon JR, Diedrich A, Black B, Robertson D, Biaggioni I. Circulation. 2004 Apr 20;109(15):1823-5. Epub 2004 Apr 5.
10) Ischemic colitis associated with pseudoephedrine: four cases. Dowd J, Bailey D, Moussa K, Nair S, Doyle R, Culpepper-Morgan JA. Am J Gastroenterol. 1999;94:2430–2434
11) Acute ischaemic colitis associated with oral phenylephrine decongestant use. Ward PW, Shaneyfelt TM, Roan RM. BMJ Case Rep. 2014 Jun 3;2014. pii: bcr2013202518. doi: 10.1136/bcr-2013-202518.
12) Probable Ischemic Colitis Caused by Pseudoephedrine with Tramadol as a Possible Contributing Factor Amelia A Traino Ann Pharmacother December 2004 vol. 38 no. 12 2068-2070 doi: 10.1345/aph.1E011
13) The impact of nonsteroidal anti-inflammatory drugs on blood pressure, with an emphasis on newer agents. Clin Ther. 2003;25:1-18. Armstrong EP, Malone DC.
14) Cyclooxygenase-2-specific inhibitors: are they safe? Am J Med. 2001;110:46S-49S. Schnitzer TJ.
15) Coxibs—beyond the GI tract: renal and cardiovascular issues. J Pain Symptom Manage. 2003;25(suppl 2):S41-S49. DeMaria, Weir.
16) Side effects of conventional nonsteroidal antiinflammatory drugs and celecoxib: more similarities than differences. South Med J. 2004;97:209. Stollberger C, Finsterer J.
17) Coxibs and cardiovascular disease. N Eng J Med. 2004;351:1709-1711. Fitzgerald GA.
18) Meta-analysis of COX-2 inhibitors and their effects on blood pressure. Arch Intern Med. 2005;165:490-496. Aw TJ, Haas SJ, Liew D, Krum H.
19) Drug-induced hypertension. Recognition and management in older patients. de Leeuw. Drugs Aging. 1997;11:178-185.
20) Yau WP, Mitchell AA, Lin KJ, Werler MM, Hernández-Díaz S. Use of decongestants during pregnancy and the risk of birth defects. Am J Epidemiol. 2013.
21) Intranasally and orally administered antihistamine treatment of experimental rhinivirus colds. Gaffey, Gwaltney, Sastre A, et al. Am Rev Respir Dis 1987; 136: 556-60.
22) Effectivness of antihistamines in the symptomatic management of the common cold. Howard JC Jr, Kantner TR, Lilienfield LS, et al. JAMA 1979; 242: 2414-17
23) The effectiveness of antihistamines in reducing the severity of runny nose and sneezing: a meta-analysis. D’Agostino RB Sr, Weintraub M, Russell HK, et al. Clin Pharmacol Ther 1998; 64: 579-96.
24) Antihistamines for the common cold. Sutter AI, Lemiengre M, Campbell H, et al. Cochrane Database Syst Rev 2003;(3): CD001267.
25) Antihistamines for the common cold (review) A.I.M. De Sutter, M. Lemiengre, H. Campbell, H.F. Mackinnon The Cochrane Library, Issue 3, 2003. Chichester, UK: John Wiley & Sons, Ltd.,
26) Kernan WN, et al. Phenylpropanolamina and the Risk of Hemorrhagic Stroke. NEJM http://www.nejm.org
27) Stroke Associated With Sympathomimetics Contained in Over-the-Counter Cough and Cold Drugs Carlos Cantu; Antonio Arauz; Luis M. Murillo-Bonilla; Mario López, Stroke. 2003;34:1667-1673
28) Demoly P, Piette V, Daures JP. Treatment of allergic rhinitis during pregnancy. Drugs. 2003;63:1813-1820.
29)Black RA, Hill DA. Over-the-counter medications in pregnancy. Am Fam Physician. 2003;67:2517-2524.
30) Effect of Oral Pseudoephedrine on Blood Pressure and Heart Rate A Meta-analysis. Stephen M. Salerno; Jeffrey L. Jackson; Elizabeth P. Berbano, Arch Intern Med. 2005;165(15):1686-1694. doi:10.1001/archinte.165.15.1686
31) Drug-Induced Hypertension Darrell Hulisz, RPh, PharmD, Melissa Lagzdins, US Pharmacist. 2008;33(9):HS11-HS20.
32) Acute myocardial infarction after over-the-counter use of pseudoephedrine Alex F. Manini, Christopher Kabrhel, Todd W. Thomsen, Ann Emerg Med. Nov. 23, 2004
33) Antihistamines for the common cold (review) A.I.M. De Sutter, M. Lemiengre, H. Campbell,. MackinnonThe Cochrane Library, Issue 3, 2003. Chichester, UK: John Wiley & Sons, Ltd.,
34) Sleep, driving and the workplace HM Englemanm, Neil J Douglas Clin Med 2005;5:113–7
35) Antihistamines: models to assess sedative properties, assessment of sedation, safety and other side-effects. Hindmarch I, Shamsi Z. Clinical & Experimental Allergy, Volume 29, Supplement 3, July 1999, pp. 133-142(10).
36). Sedation and antihistamines: a review of inter-drug differences using proportional impairment ratios. Shamsi Z, Hindmarch I. Hum Psychopharmacol. 2000 Oct;15(S1):S3-S30.)
37) Zawisza E. Dobre i złe leki antyhistaminowe. Alergia. 2009, 3: 25-27
38) Jarosław Woroń, Grzegorz Porębski, Krzysztof Dymura. Leki przeciwhistaminowe a prowadzenie pojazdów "TERAPIA" nr 5 (257), MAJ 2011, Strona 7-10
39) Woroń J. ZA. Engelman H.M., Douglas J.N.: Sleep, driving and the workplace. Clinical Medicine 2005, 5: 113–117
40) Case report: pseudoephedrine-associated thyroid storm: thyroid hormone-catecholamine interactions. Wilson BE, Hobbs WN. Am J Med Sci. 1993 Nov;306(5):317-9.
41) Central effects of fexofenadine and cetirizine: measurement of psychomotor performance, subjective sleepiness, and brain histamine H1-receptor occupancy using 11C-doxepin positron emission tomography. Tashiro M, Sakurada Y, Iwabuchi K, Mochizuki H, Kato M, J Clin Pharmacol. 2004 Aug;44(8):890-900.
42) Double-blind, placebo-controlled study comparing the efficacy and safety of fexofenadine hydrochloride (120 and 180 mg once daily) and cetirizine in seasonal allergic rhinitis. Howarth PH, Stern MA, Roi L, Reynolds R, Bousquet J. J Allergy Clin Immunol. 1999 Nov;104(5):927-33.
43) Pharmacology of Antihistamines Martin K Church and Diana S Church Indian J Dermatol. 2013 May-Jun; 58(3): 219–224.doi: 10.4103/0019-5154.110832
44) Factors associated with falling asleep at the wheel among long-distance truck drivers. Woroń J. ZA: McCartt A.T., Rohrbaugh J.W., Hammer M.C. i wsp.: Accid Anal Prev 2000, 32: 493–504
45) Effects of loratadine and cetirizine on actual driving and psychometric test performance, and EEG during driving. Eur J Clin Pharmacol. 1992;42:363–369 Ramaekers JG, Uiterwijk MM, O’Hanlon JF 46) Jutel M. Alergia 2007;1:9-11; Simons at al.J Allergy Clin Immunol 2011 Dec;128(6):1139-1150.e4. Epub 2011 Oct 27,

47) Antihistamines and driving ability: evidence from on-the-road driving studies during normal traffic. Verster JC, Volkerts ER. Ann Allergy Asthma Immunol. 2004 Mar;92(3):294-303;
48) Allergic rhinitis is a risk factor for traffic safety. Vuurman EF, Vuurman LL, Lutgens I, Kremer B. Allergy. 2014 Jul;69(7):906-12. doi: 10.1111/all.12418.
49) Meltzer EO, Weiler JM, Widlitz MD. Comparative outdoor study of the efficacy, onset and duration of action, and safety of cetirizine, loratadine, and placebo for seasonal allergic rhinitis. J Allergy Clin Immunol. 1996;97:617–26.
50) Howarth PH, Stern MA, Roi L, Reynolds R, Bousquet J. Double-blind, placebo-controlled study comparing the efficacy and safety of fexofenadine hydrochloride (120 and 180 mg once daily) and cetirizine in seasonal allergic rhinitis. J Allergy Clin Immunol. 1999;104:927–33.
51) Salmun LM, Gates D, Scharf M, Greiding L, Ramon F, Heithoff K. Loratadine versus cetirizine: Assessment of somnolence and motivation during the workday. Clin Ther. 2000;22:573–82.
52) Mann RD, Pearce GL, Dunn N, Shakir S. Sedation with “non-sedating” antihistamines: Four prescription-event monitoring studies in general practice. BMJ. 2000;320:1184–6.
53) Weiler, John M., Effects of Fexofenadine, Diphenhydramine, and Alcohol on Driving Performance, Annals of Internal Medicine, March 7, 2000, Volume 132, Issue 5, pages 354-363.
54) Mobile phone and cordless phone use and the risk for glioma – Analysis of pooled case-control studies in Sweden, 1997–2003 and 2007–2009 Int J Oncol. 2013 Oct; 43(4): 1036 – 1044.Lennart Hardell,, Michael Carlberg
55) Effects of cell phone radiofrequency signal exposure on brain glucose metabolism. Volkow ND, Tomasi D, Wang GJ, et al. JAMA 2011; 305(8):808–813.
56) The INTERPHONE study: design, epidemiological methods, and description of the study population. Cardis E, Richardson L, Deltour I, et al. European Journal of Epidemiology 2007; 22(9):647–664.
57) International Agency for Research on Cancer (2008). INTERPHONE Study: latest results update—8 October 2008 Exit Disclaimer. Lyon, France. Retrieved June 18, 2012.
58) The INTERPHONE Study Group. Brain tumour risk in relation to mobile telephone use: results of the INTERPHONE international case-control study. International Journal of Epidemiology 2010; 39(3):675–694.
59) Larjavaara S, Schüz J, Swerdlow A, et al. Location of gliomas in relation to mobile telephone use: a case-case and case-specular analysis. American Journal of Epidemiology 2011; 174(1):2–11
60) Ho MW. Wireless phones & brain cancer. Science in Society 51, 10-11, 2011.
61) Hardell L, Näsman Å, Påhlson A, Hallquist A, Hansson Mild K, Use of cellular telephones and the risk for brain tumours: a case-control study. International Journal of Oncology 1999, 15,113-6.
62) Dougals RM, Hemilä H, Chalker E. Vitamin C for preventing and treating the common cold. Cochrane Database Syst Rev 2007; (3): CD000980.
63) Zinc for the treatment of the common cold: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. Science M, Johnstone J, Roth DE, et al. CMAJ 2012;184:E551-61.
64) Zinc for the common cold. Cochrane Database Syst Rev 2011;(2):CD001364. Singh M, Das RR.
65) The prophylactic and therapeutic effectiveness of zinc sulphate on common cold in children. Kurugöl Z, Akilli M, Bayram N, et al. Acta Paediatr 2006;95:1175-81.
66) Effects of zinc supplementation in occurrence and duration of common cold in school aged children during cold season: a double-blind placebocontrolled trial. Vakili R, Vahedian M, Khodaei GH, et al. Iran J Pediatr 2009;19:376-80.

----------------
Patrz też  stary artykuł  Przeziębienie czy grypa

Za treść i dopasowanie reklam automatycznych nie odpowiadamy. 

 

 


    Wyszukiwarka
        lokalna


Wyszukiwanie
                    
zaawansowane

Zapisz się na 
Biuletyn

(Twoje dane sa całkowicie bezpieczne, za zapis - upominek)

 

Zainwestuj w siebie!

Zobacz   Księgę Gości
Dopisz się do Księgi
 

Twoja Rakieta

 Zdrowie i Fitness

Share

Follow etsaman2 on Twitter

 


                Copyright Leszek Korolkiewicz 2007-15    admin( @ )lepszezdrowie.info   Zastrzeżenie  Licznik:
            Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez
                zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia. Patrz Zastrzeżenie.