Podziekowania dla PerfektArt

Zdrowie, energia, siła i radość.


Startowa
Do nadrzędnej
Nowości
English
Pro
Inne
English articles
O nas
Współpraca
Linki
Polecamy
Ściągnij sobie
Zastrzeżenie

O szczepionkach

Narasta na świecie opór przeciw szczepionkom.
Sprawa jest złożona. Obrazuje to wiele materiałów jakie od lat się pojawiają, a obecnie wybrzmiały w starciu oponentów z aktywną propagandą rządową w Polsce i na świecie.

Szczególnie ta propaganda występuje w dedykowanym serwisie www.szczepienia.pl ale także w postaci ulotek i plakatów w ośrodkach zdrowia, w artykułach sponsorowanych i audycjach.

Nie pretenduję do jakiegokolwiek jednoznacznego podsumowania, ale przypatrzmy się jej kilu aspektom na podstawie paru materiałów (wybór mój).
Niewątpliwie pewne szczepionki i dawkowane rozsądnie (ilościowo i odpowiednio do okoliczności) mają sens i zapobiegły epidemiom. Obecnie jednak - jak na wielu innych polach farmacji - jest to przede wszystkim wielki biznes.

"Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze".

Warto zapamiętać największe firmy farmaceutyczne, które produkują szczepionki:
Pfizer – 51,6 mld dolarów dochodów w 2013 roku.
Merck – 44,1 mld dolarów dochodu w 2013 roku.
Sanofi Pasteur – 32,9 mld dolarów w 2013 roku.
Glaxosmithkline – 26,5 mld dolarów w 2013 roku.
...

Spory biznes, prawda?

I olbrzymi marketing za tym idący, który 'kupuje' nawet całe państwa poprzez ich rządy i urobioną kastę lekarzy.

Niestety, ale osoby, które powinny stać na straży zdrowia człowieka, sprzeniewierzają się przysiędze Hipokratesa - poddały się całkowicie firmom medycznym.
Na szczęście jest wielu wspaniałych lekarzy i naukowców, którzy bronią bezbronnego człowieka.
Jednak wciąż większość z nich pielęgnuje kłamstwa świata medycznego.
Osobiście - na podstawie obserwacji innych zakresów współdziałania wielkiego biznesu z medycyną i farmacją jako nauką (czemu daję w tym serwisie zarówno wyraz jak i  udostępniam argumenty) - wierzę bardziej temu, co przebija się jako głos protestu - wbrew propagandzie.

W opozycji do lobby szczepionkowego powstają społeczne organizacje jak np. STOP NOP - Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach - www.stopnop.pl/ .
Na podanej stronie jest dużo materiałów (patrz też podane linki zewnętrzne), które wystarczyłyby na scharakteryzowanie systuacji, ale dalej przytoczę i inne źródła.
W szczególności ciekawe są popularne dyskusje prowadzone w Niezależnej Telewizji (NTV), głownie z udziałem Jarosława Kasprzaka z Przemysławem Cuske ze Stowarzyszenia STOP NOP.

Ostatnio głośna była sprawa rzekomej epidemii odry, zatem ograniczę się do tego materiału:
https://www.youtube.com/watch?v=ywTTMutzHOU 
o ostatniej medialnej ofensywie w sprawie obowiązkowych szczepień, której pretekstem są zachorowania na odrę w Niemczech i Polsce. Okazuje się, że w świetle danych epidemiologicznych więcej zachorowań było w 2006 roku i wtedy media o tym tyle nie mówiły. Stąd pojawia się zasadne pytanie czy odra jest epidemią medialną czy realną? Panowie w audycji szukają odpowiedzi na to ważne pytanie.

Przypomnę jeszcze, że na początku kwietnia wojewoda pomorski ukarał 12 rodziców grzywną 2,500 złotych. Ich przestępstwem było nie zaszczepienie swoich dzieci. Konsekwencje nakazu urzędniczego mogą być jeszcze większe, ponieważ można dostać wyższą karę na sumę 50 tysięcy złotych.
Zachodzi tutaj pytanie, czy dzieci należą do nas do rodziców czy do państwowych urzędników?

Ta sprawa znana jest z podobnych afer i protestów za granicą. Przykładowo przytaczam notatkę-tłumaczenie pt.  MMR w Japonii - dlaczego ją wycofano.
(Tłumaczenie Antony Bobbins, na podstawie  http://www.dailymail.co.uk/health/article-17509/Why-Japan-banned-MMR-vaccine.html ):
"Dlaczego Japonia zakazała szczepionki MMR ?
Japonia wstrzymała użycie szczepionki MMR siedem lat temu - praktycznie tylko ten rozwinięty naród odrzucił to kłucie. Szefowie rządowego resortu zdrowia twierdzą, że czteroletnie doświadczenia z tymi szczepieniami miały poważne koszty finansowe i ludzkie. Z 3969 medycznych roszczeń odszkodowawczych odnoszących się do szczepionek w ciągu ostatnich 30 lat, jedna czwarta została wysunięta przez dotkniętych przez połączoną szczepionkę na odrę świnkę i różyczkę. Potrójne Jab została zakazana w Japonii w 1993 roku, po tym jak 1,8 mln dzieciom zostały podane dwa rodzaje szczepionki MMR i pojawiła się rekordowa liczba wirusowego zapalenia opon mózgowych i innych działań niepożądanych. Oficjalne statystyki pokazują, że nastąpiły trzy zgony gdy ośmioro dzieci doznało trwałych trudności od uszkodzonego słuchu i wzroku do utraty kontroli nad kończynami. Rząd ponownie rozważał użycie szczepionki MMR w 1999 roku, ale zdecydował, że bezpieczniej utrzyma zakaz i nadal korzystać z osobnych szczepionek przeciwko odrze, śwince i różyczce. Brytyjski Departament Zdrowia powiedział, że Japonia użyła szczepionki typu MMR, która obejmowała szczep świnki, która wywoływała szczególne problemy i została przerwana w Wielkiej Brytanii ze względów bezpieczeństwa. Japoński rząd zdał sobie sprawę, że występują problemy z MMR wkrótce po jej wprowadzeniu w kwietniu 1989 roku, kiedy szczepienie to jest obowiązkowe. Rodzice, którzy go nie chcieli musieli zapłacić niewielką grzywnę. Analiza szczepień w okresie trzech miesięcy pokazała, że jedno na 900 dzieci miało problemy. To było ponad 2000 razy większa od oczekiwanej wysokości jednego dziecka w każdym 100.000 do 200.000. Ministerstwo przerzuciło się na inny rodzaj szczepionki MMR w październiku 1991 roku, ale nadal występowała wysoka zachorowalność dotkniętych było jedno na 1755 dzieci. Nie oddzielano wpisów roszczeń związanych z autyzmem. Przeprowadzono testy na rdzeniu 125 dzieci dotkniętych, aby zobaczyć, czy szczepionka nie ingerowała w układ nerwowy dzieci. Znaleźli jeden potwierdzony przypadek i dwa dalsze podejrzane przypadki. W 1993 roku, po publicznym oburzeniu napędzane obawy przed szczepionkami przeciw grypie, rząd obniżył wymóg szczepienia dzieci przeciwko odrze i różyczce. Dr Hiroki Nakatani, dyrektor Oddziału Chorób Zakaźnych w Japońskiego Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej powiedział, że poszczególne szczepionki kosztują dwa razy tyle co MMR ", ale wierzymy, że warto". W niektórych obszarach rodzice muszą płacić, podczas gdy w innych władze zdrowotne płacą rachunek. Jednak lęk jaki stworzył MMR pozostawił swoje piętno. Z ceny szczepień wynika, że nie było epidemii odry, która by pochłonęła 94 życia w ciągu ostatnich pięciu lat. "
 

Oczywiście, boje dotyczą wielu rodzajów szczepionek, np. patrz materiał
https://app.box.com/s/gfp183a9sro7m0sqa9yw  - Kontrowersyjna szczepionka przeciwko HPV – dr Zbigniew Hałat.

Na temat kontrowersji wokół szczepionek jest bardzo dużo filmów na YT (niestety wiele filmów znika w wyniku działań koncernów).
Przede wszystkim zapraszam na poruszający film "Kupieni", który powinien być wyświetlany wszystkim urzędnikom, bezmyślnie interpretującym przepisy ale także prawodawcom - także nie wolnym od wpływów korupcyjnych.
https://vaccgenocide.wordpress.com/2015/03/19/film-bought-czyli-kupieni-z-polskimi-napisami/
(oraz na powiązaną stronę http://www.boughtmovie.net/ ).
 

W Polsce sprawą szczepień zajmuje się m.in. Jerzy Jaśkowski.

Przykładowo:

http://www.polishclub.org/2015/03/31/dr-jerzy-jaskowski-75-lat-trucia-rtecia/

http://www.polishclub.org/2015/04/07/dr-jerzy-jaskowski-poszczepionkowe-cmentarzyska-bioetyka-w-praktyce/   i cz. 2

Oto fragment jednego z jego artykułów (który traktuje o szerszym zjawisku, co tutaj pomijam). Pokazuje on jednostronność badań i ferowania opinii - przez ośrodki wspomagane przez bogatych lobbystów i ich mocodawców.

"...Jest to praca „oryginalna” napisana przez P. Kalinowskiego, M. Makara-Studzińską, M.E. Kowalską, pod tytułem „Opinie i poglądy młodych osób dotyczące szczepień ochronnych”, opublikowana przez Hygeia Public Health 2014,49,78-786. Autorzy nie podali, kto finansował pracę. Nie podali również, czy nie istnieje konflikt interesów [ wydawca jest ten sam od namawiania do szczepień].
Praca ta doskonale wpisuje się w ONZ-towską nagonkę na przeciwników bezmyślnych szczepień.

Przypomnę.

Otóż w sierpniu ubiegłego roku UNICEF, czyli ONZ-towska organizacja d/s pomocy dzieciom, a więc organ administracyjny, przeprowadził wielomiesięczne śledzenie tzw. ruchów antyszczepionkowych w krajach Europy Środkowej, tj. głównie Polski, Rumunii i Rosji. Wiadomo, są to największe rynki zbytu dla przemysłu szczepionkarskiego.

Oficjalny tytuł tego „programu” mówił o „śledzeniu wzrostu nastrojów anty-szczepionkowych w Europie Środkowej i Wschodniej.” Śledzenie miało się odbywać on-line, za pomocą europejskich sieci społecznościowych, takich jak Google, Twitter, Facebook, Youtube, itp.

Już sam przegląd piśmiennictwa, na którym oparli się PT Autorzy, zastanawia. Są to tylko prace tego samego wydawnictwa. Ani jednej pracy autorów z innych krajów. Dlaczego?

Wyjaśnia to [w domyśle] oparcie się na paradygmacie: „Szczepienia ochronne to najważniejszy obecnie element procesu profilaktyki rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych, umożliwia ochronę jednostek indywidualnych oraz całych społeczności przed zachorowaniem”.

Ten wstęp wyjaśnia wszystko. Łącznie z tym, że nie podano żadnej pracy naukowej z ostatnich 20 lat, wydanej za granicą.
Gdyby PT Autorzy znali jakiekolwiek inne piśmiennictwo, nie tylko reklamówki przemysłu farmaceutycznego, to:

1. Znaliby, wyniki przeprowadzonych już w 1974 roku masowych szczepień przeciwko grypie pracowników poczty w Anglii udowodniły, że szczepionka nie ochrania populacji, ale wręcz przeciwnie, przyczynia się do wzrostu zachorowania listonoszy.
2. Znaliby przeprowadzony przy pomocy WHO eksperyment szczepienia mieszkańców szczepionką przeciwko gruźlicy - dał odwrotny efekt. Zachorowało więcej osób zaszczepionych, aniżeli w grupie kontrolnej.
3. Wiedzieliby o eksperymencie prowadzonym pod patronatem WHO, że nie szczepienia, ale mycie rąk zmniejszyło hospitalizację dzieci na choroby zakaźne. Mało tego, okazało sie, że najlepsze efekty osiągnięto za pomocą zwykłego mydła bez żadnych dodatków.
4. Wiedzieliby ci biedni inaczej pracownicy Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, że w 2011/12 roku dzięki szczepieniom przeciwko polio zachorowało aż 47500 [inne źródła podają, że 61500] dzieci. W poprzednich latach, bez szczepień, chorowało koło 200 dzieci rocznie.
5. Wiedzieliby też, że w USA, gdzie szczepienia przeciwko gruźlicy nie były obowiązkowe, uporano się szybciej z gruźlicą, aniżeli w Anglii, gdzie szczepienie było przymusowe.
6. Wiedzieliby, że w 1991 roku na terenie Polski południowo-wschodniej wystąpiła epidemia błonicy właśnie u dzieci szczepionych. Powodem był brak mydła przez prawie rok na Ukrainie i przeniesienie zakażenia. W podobny sposób mieliśmy wzrost WZW w stanie wojennym, kiedy to wprowadzono kartki na mydło.
7. Wiedzieliby, że epidemia polio w 1973 roku w Polsce wystąpiła u dzieci szczepionych.
8. Znaliby prace kanadyjskie, dowodzące, że najwięcej osób zachorowało na grypę 2009/2010 r. i przebieg był cięższy w domach opieki, u szczepionych ludzi. Mało tego, jeżeli pacjent otrzymał kilka szczepionek, to zarówno przebieg następnych zachorowań był cięższy, jak i demencja występowała szybciej.
9. Znaliby raport Cohrane Library, stwierdzający, że szczepienie osób starszych przeciwko grypie ma takie samo znaczenie, jak mycie rąk, a jest znacznie tańsze.

Ale jeżeli pracownicy Uczelni nie wiedzą, to co z takiej nauki wyniosą studenci? Jest to indoktrynacja, czy też nie?
Dalej jest jeszcze gorzej. Sama metoda badania jest co najmniej dziwna.

Po pierwsze, kobiety stanowią zdecydowaną większość ankietowanych: 308 do 64 mężczyzn, czyli są to poglądy głównie kobiet.

Po drugie, Autorzy podzielili ankietowanych na grupy wiekowe do 26 roku życia i powyżej, przy średniej 21 i 28 lat. Najczęściej przyjmuje się logiczny podział do matury, czyli do 18/19 roku życia. Do ukończenia studiów, czyli 23/24 roku życia i do 60/65 roku życia, to jest do emerytury.

Przyjęcie granicy 26 lat nie jest niczym uzasadnione, a nie pozwala na dokonanie porównań z innymi pracami [na przykład ile osób już samodzielnie pracowało, a ile było studentami na utrzymaniu, ile osób miało dzieci własne itd.].
Zastosowany test statystyczny także jest anachronizmem, takie badania opracowuje się współcześnie za pomocą programów sieci neuronowych, a nie testu X2, ponieważ ilość zmiennych jest bardzo duża.

Trudno także się zgodzić z wnioskami. Wnioski na podstawie przedstawionych tabel można postawić zupełnie inne.
Aż ponad 73.8 % młodych ludzi twierdzi, że szczepienie może w pewnych warunkach szkodzić. Co jest zgodne z aktualnym stanem wiedzy medycznej. Na przykład VARES podaje, że zalecana na siłę szczepionka HPV spowodowała w USA już159 zgonów i ponad 32 000 poważnych powikłań. Biorąc pod uwagę, że to jest tylko 2 – 5 % zgłoszeń, to łatwo każdy może obliczyć, że prawdziwe dane są co najmniej 20 razy większe. Trzeba to odnieść do samego zakażenia wirusem, które u 97% kobiet mija samoistnie, bez leczenia, po 4-8 miesiącach.

Mało tego, ostatnio nawet WHO stwierdziło oficjalnie, że za 30% raka szyjki macicy odpowiadają nie wirusy, tylko palenie tytoniu. Czyli wytrącono broń z ręki szczepionkowców, że szczepionka HPV jakoby zapobiega rakowi. Przypominam, że nawet twórca tej szczepionki, dr Harper, w 2009 roku publicznie zaprzeczyła związkowi szczepionki z rakiem i podkreśliła, że tego aspektu nigdy nie badała.

[Moim zdaniem jest to ukrycie problemu opadu radioaktywnego. Wiadomo, że żołnierze narażeni na wdychanie uranu często chorują na raka pęcherza i nerek.]

Czyli na chorobę nie wymagającą leczenia, jaką jest zakażenie wirusowe, wymyślono preparat zabijający kobiety.

Ostatnio podano, że w okresie jednego miesiąca – października 2014 roku, zanotowano aż 34 zgony spowodowane szczepionką przeciwko tzw. rakowi szyjki macicy. Naprawdę zanotowano i przedstawiono na konferencji lekarskiej 72 zgony po podaniu szczepionki. Z tego aż 34 doniesienia były bezpośrednio od pielęgniarek. Zgony były spowodowane zatorem/zakrzepem. Powtarzam, to są doniesienia z jednego miesiąca, października 2014 roku.

Co robi polska Agencja Przejrzystości w tym samym czasie? Oczywiście, zgadliście Szanowni Czytelnicy, rekomenduje Ministerstwu wprowadzenie tej szczepionki do powszechnego obrotu dla wszystkich. Nawet zachęca samorządy do „bezpłatnego” fundowania.
Ciekawe rozumowanie szczepionkowców, nieprawdaż? Ale o tym pracownicy Uniwersytetu Medycznego w Lublinie nie wspominają. Sam musisz się domyśleć Czytelniku, dlaczego?.

W omawianej pracy aż 85% młodych ludzi twierdzi, zgodnie z aktualnym stanem wiedzy medycznej, że czasami po szczepionce można zachorować. Świadczy to o tym, że młodzi ludzie nie zadawalają się tylko i wyłącznie przeglądaniem reklamówek big farmy. W odróżnieniu od ich nauczycieli.

Młodzi ludzie nie wykazują natomiast zdrowego rozsądku podczas odpowiedzi na pytanie, czy wykonują dodatkowe, zalecane szczepienia. Aż 36,2 % odpowiedziało pozytywnie, ale tylko 11% osób starszych daje się namówić. Czyli pranie mózgów dzieci i młodzieży daje wyniki. Następne pokolenie będzie bez zgrzytów przyjmować szczepionki.

Ostatnia tabela dotyczy oczywiście finansów i miała udowodnić, że to tylko kwestia pieniędzy. Czyli jak szczepionki będą za ”darmo” to ludzie będą się szczepić. Innymi słowy, praca była robiona pod ekspertów, dla zapewnienia im poparcia w dyskusji nad wprowadzaniem dalszych „bezpłatnych”, czyli opłacanych z naszych podatków szczepień.

Widać wyraźnie, że stare przysłowie, „czym skorupka za młodu nasiąknie…” jest nadal prawdziwe. Minęło ćwierć wieku od przejścia z gospodarki nakazowej na kapitalistyczną, a nadal są tacy, co twierdzą, że coś jest bezpłatne.

Tak na marginesie, to zdziwienie budzi analizowanie prac dotyczących źródła informacji społeczeństwa i jako negatywną podawanie informacji internetowej. Jest to szalenie dziwne, ponieważ ludzie jako tako zorientowani w zasadach piśmiennictwa medycznego wiedzą, że wszystkie czasopisma medyczne są finansowane przez przemysł farmaceutyczny. Przykładowo Medycyna Praktyczna podaje, że jej głównym sponsorem jest GSK, Novartis itd. Urban & Partner to filia ELSEVIER, mającego pod sobą ponad 2400 medycznych tytułów.

Sprawy te były szeroko dyskutowane na początku lat 90. ubiegłego wieku. Redaktor naczelny BMJ powiedział wręcz wprost, że nie może znaleźć żadnego recenzenta, którego zaakceptowałby przemysł. To dział marketingu decyduje o przyjęciu pracy do druku, a nie na przykład kolejność przesłania. Mało tego, coraz częściej zdarzają się sytuacje, że pomimo wydrukowania pracy, po recenzjach, na skutek nacisków przemysłu, pracę się „wycofuje”.

Przecież takie wycofanie pracy dyskwalifikuje daną redakcję całkowicie.
Podobnie jest w Polsce, nawet tzw. Biuletyny Lekarskie nie drukują krytycznych opinii o lekach.

Poza tym, nawet laureaci nagrody Nobla wzywają do publikowania prac w Internecie, jako jedynym miejscu pozbawionym, na razie, cenzury.

Czyżby pracownicy Uniwersytetu Medycznego w Lublinie nie wiedzieli, że coś takiego jak Cohrane Library istnieje tylko w Internecie? Czyżby nie wiedzieli, że Pub-Med jest wydawnictwem internetowym? A takich baz medycznych jest wiele, nie wspominając o czasopismach medycznych.

" (koniec cytowanego fragmentu).

Na tym poprzestanę - to już i tak dużo materiału do prześledzenia i wyrobienia sobie własnego zdania ...

Opr. L.K.

PS ex post
To jest artykuł z czerwca 2015 r., zobacz następne na ten temat jak np. Szczepienia - dossier #3.

Za treść i dopasowanie reklam automatycznych nie odpowiadamy. 

 

 


    Wyszukiwarka
        lokalna


Wyszukiwanie
                    
zaawansowane

Zapisz się na 
Biuletyn

(Twoje dane sa całkowicie bezpieczne, za zapis - upominek)

 

Zobacz   Księgę Gości
Dopisz się do Księgi
 

Sięgaj wyżej, dynamicznie

 Zdrowie i Fitness

kawa dla zdrowia

^ Zdrowie ze ^ smakiem

  Widget

Share

Follow etsaman2 on Twitter

 To jest
 Wow
!

 


                Copyright Leszek Korolkiewicz 2007-16    admin( @ )lepszezdrowie.info   Zastrzeżenie  Licznik:
            Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki.  Korzystanie z naszego serwisu bez  zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia. Patrz Zastrzeżenie.